IDW Polskie Tłumaczenie

Polski Sonic – Jak wyszło wydawnictwu Amber?

Donosiliśmy nie tak dawno temu, że wydawnictwo Amber będzie oficjalnie wydawało komiksy IDW Sonic the Hedgehog w pełnej polskiej lokalizacji. Jak też było wspomniane — otrzymaliśmy pierwszy numer o nazwie Punkt Zwrotny 1, zawiera on w sobie 2 oryginalne zeszyty “Fallout, Part 1” i “Fallout, Part 2“. W tej recenzji nie będę oceniał samej treści komiksu, a wykonanie wydania polskiego. Produkt był oczywiście zakupiony przeze mnie.

Prezentacja

W przeciwieństwie do angielskich wydań tych komiksów Punkt Zwrotny 1 postarał się o twardą oprawę. Daje to efekt premium i kolekcjonowanie dla młodego fana lub starego konia jak ja będzie łatwiejsze. Zanim jednak będziecie kupować super biblioteczkę na wystawienie waszej budującej kolekcji trzeba jednak wziąć pod uwagę, że jest to wydanie dużo większe od normalnych komiksów/książek. Jest ono w formacie bliskim do A4, a więc troszeczkę może to pokrzyżować plany w wystawach. Większy rozmiar nie wpływa ani trochę na jakość rysunków. Są one tak ostre i przejrzyste jak tylko możliwe.

Jeśli chodzi o zawartość, to nie spodziewajcie się niczego poza samym komiksem. W oryginalnych wydaniach tych tomów były sekcje z fan artami od czytelników oraz reklamy innych komiksów od IDW np. w przypadku pierwszego numeru było to Skylanders. Tu jest tylko komiks i zapowiedź innych z tego wydania.

Tłumaczenie

Jak mogliście przeczytać w poprzednim artykule, przedpremierowo dowiedziałem się, że komiks tłumaczyć będzie pan Tomasz Klonowski. Nie miałem doświadczenia z tym tłumaczem, ale muszę powiedzieć, że zrobił kawał dobrej roboty. Porównywałem za każdym razem wszystko z angielskim wydaniem i ani razu nie miałem wrażenia, że coś ominięto, przetłumaczono na siłę lub błędnie. Jedyne co może pod to podchodzić poniższy fragment.

Wersja Polska
Wersja Angielska

W oryginale Sonic był troszkę zadziorny i zażartował, że mieszkaniec następnym razem mógłby spróbować uderzyć Wisponem w badniki, gdyż przed przybyciem jeża stał przerażony i sparaliżowany ze strachu. W wersji polskiej jednak postanowiono zrobić Sonika trochę milszym i po prostu pocieszającym biedaka. Nie nazwałbym tego nawet błędnym tłumaczeniem. Po prostu zostało powiedziane innymi słowami, tracąc lekko zadziorności, ale podkreślając tą pomagającą stronę Sonica.

Jeśli ktoś tu też jest bardzo wrażliwy na odmianę imienia Sonic lepiej niech weźmie coś na uspokojenie, bo w przeciwieństwie do gier, filmu czy kreskówek tu jest to robione. Nie jest to w żadnym aspekcie błędne. Wręcz przeciwnie jest to poprawny zabieg, aczkolwiek zdecydowanie jak to się powie na głos, brzmi to dziwnie. Możliwe, że dlatego w filmie w ogóle nie odmieniali imienia.

Jest jeszcze jeden bardzo fajny detal, jaki mi się podobał. Nazwy badników również są tłumaczone! A żeby tego było mało, to nie brzmią idiotycznie! A przynajmniej nie mniej niż ich oryginalne nazwy…

Jajomłot

Finalny werdykt i przemyślenia

Muszę powiedzieć, że całym wydaniem byłem pozytywnie zaskoczony. Mamy tu bardzo ładne wydanie z kompetentnym tłumaczeniem i na dobrą sprawę nie mogę tu podać chyba żadnego minusa! No poza jednym. Każdy z tych numerów będzie wychodził co 2 miesiące i nie zapowiada się, by wydawnictwo Amber miało przyśpieszyć wydawanie i zamieszczać więcej niż 2 numery w każdym z nich. Co oznacza, że do końca pierwszej sagi będziemy musieli czekać aż 10 miesięcy. Na dzień pisania tego artykułu numerów IDW ukazało się 48, czyli po roku 1/4 całej obecnie serii byłaby gotowa. A to nie wlicza dodatkowych mini serii jak Tangle & Whisper, Bad Guys czy nowo wydane Imposter Syndrome. Innymi słowy, bardzo trudno będzie w takim tempie dogonić obecnie wydawane komiksy. Więc mam nadzieje, że Sonic się bardzo dobrze sprzeda, by wydawnictwo Amber może pomyślało o przyspieszeniu produkcji tomów.

Nie mniej jednak gorąco polecam kupować to i fanom, którzy już czytali, by wesprzeć polskie wydanie, jak i nowym, którzy się wstrzymywali z nadzieją na dobrą polską wersję językową.

Podziel się z innymi!
Domyślny obrazek
Pixelise
Człowiek tzw. zajmujący się wszystkim i niczym. Fan platformówek od urodzenia i nie wiedzący co tu dalej napisać
Artykuły: 12