Strona głównaKontaktZarejestruj sięZaloguj się

  • Czy wiesz, że wizerunek Sonica pojawił się po raz pierwszy w grze "Rad Mobile"? Wydana ona została w styczniu 1991 roku, czyli daleko przed premierą oryginalnej gry z jeżem.
  • Wyścigowy spin-off serii: "Team Sonic Racing", trafi na sklepowe półki w czwartym kwartale bieżącego roku. Wyprodukowany zostanie przez Sumo Digital, które odpowiadało wcześniej za "Sonic & All-Stars Racing Transformed".
  • Czy wiesz, że Jun Senoue (gitarzysta i klawiszowiec Sonic Team) początkowo nagrał 8 prototypowych piosenek do wprowadzenia/finału "Sonic Adventure"? Ostatecznie wszystkie porzucono na rzecz "Open Your Heart", które świetnie nadawało się do zapowiedzi gry na Tokyo International Forum w 1998 roku, a także samego powrotu jeża do walki o konsumenta, po paru latach od czasu anulowania "Sonic X-Treme".
  • Najnowsza główna gra z niebieskim jeżem: "Sonic Forces", jest już dostępna w sprzedaży. Klimatycznie gra przypomina wczesne next-genowe inkarnacje naszego podopiecznego, co jednych przyciągnie do tej produkcji, a innych zniechęci. Warto także wspomnieć o tym, że to pierwsza gra z serii, która w Polsce doczekała się oficjalnej lokalizacji za którą odpowiedzialna jest Cenega - dystrybutor poprzednich gier "Niebieskich".
  • Czy wiesz, że komiksy z Soniciem, które były wydawane przez Archie Comics, mają tytuł "najdłużej wydawanej serii komiksowej opartej na serii gier wideo", który został nadany w 2008 roku?
  • "Sonic Mania Plus" jest dostępna już dziś! Gra zawiera nowy czteroosobowy tryb kooperacyjny, grywalnego Mighty'ego i Ray'a, tryb "Encore" zmieniający położenie przedmiotów oraz przeciwników, a także wiele poprawek. W specjalnej fizycznej wersji gry (dostępnej tylko na konsole), otrzymamy 32-stronicową książeczkę z szkicami i projektami postaci, przeciwników i plansz, podczas okresu prezentowania projektu firmie i produkcji, a także podwójną okładkę, przypominającą grę na Segę Mega Drive.
  • Czy wiesz, że Chip z "Sonic Unleashed" pierwotnie miał być duszkiem, stworzonkiem podobnym do Chao, lub nawet... rybą?
  • "Sonic: The Wrath of Nazo" Aarona Cowderego, nie będzie miała swojej premiery (jak to planowano) pod koniec 2019 roku. Animowanie aktu 1 z 3 okazało się zbyt skomplikowane, co przełożyło się na nieokreślone opóźnienie premiery animacji. Na szczęście, film będzie 15 minut dłuższy niż pierwotnie zakładano.
  • Dokąd nocą tupta jeż? Zapraszamy do aktywności w działach "Porozmawiajmy" oraz "Dyskusje", gdzie każdy to może wtrącić swoje symboliczne "dwa grosze" do rozmów na różnorakie sprawy związane z wielkim, szerokim uniwersum niebieskiego jeża, które jest nie większe, niż wypociny Marvela, czy też DC.





 [ Posty: 14 ] 
Szukaj:
Autor Wiadomość
Offline
 Tytuł: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 16:00 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Postanowiłam założyć wątek z moimi FF'ami z Sonica. Nie chcę wrzucać na Wattpad[szczerze to wolę tutaj xD]. Będą to tak zwane One Shoty[jednoczęściowe historie] albo ,,częściówki'', czyli takie, które są podzielone na części ze względu na swoją długość. Postaram się uploadować nowe historie gdy tylko będę mieć wenę :) Bez zbędnego przedłużania jedziem z pierwszą historią :)

Polecam puścić sobie klimatyczna muzyczkę :)

Propozycja:
https://www.youtube.com/watch?v=O_8sgdih094

https://www.youtube.com/watch?v=V2HrhRPfH6w

https://www.youtube.com/watch?v=ywhvj7UaDHo

https://www.youtube.com/watch?v=9MHGtlEYZBA

Kat Presents:

,,Zaginiony'' Część Pierwsza

Zgadnijcie kto będzie gościem specjalnym? ;D

Ostatnie wydarzenia wprowadziły nie małe spustoszenie w głowie Sonica. Tails od paru ładnych tygodni leży w śpiączce, nie ma z nim kontaktu, nie reaguje na żadne zewnętrzne bodźce. On jak i jego przyjaciele czuwają przy nim cały czas niczym psy stróżujące. A może się obudzi? A może jego stan ulegnie pogorszeniu? A może ktoś postanowi wykorzystać jego stan jako świetną okazję do osiągnięcia własnych celów? Sonic nie chciałby być w skórze tego kto odważyłby się tknąć jego kumpla chodźby palcem. Srogo by tego pożałował[szczególnie gdy jest chodzącym kłębkiem nerwów].

Tails zapadł w śpiączkę tak po prostu. Nie możliwe? Wszystko jest możliwe, chodź nic nie dzieje się bez przyczyny. Położył się pewnego dnia spać i już się nie obudził. Nie! Nie można go było obudzić. To jest odpowiednie określenie. Każdy załamuje ręce, jego przypadek jest wyjątkowy. Badania nie wykryły żadnych zmian w mózgu ani żadnych dziwnych substancji w organiźmie, nie uległ też żadnemu wypadkowi więc nikt nie wie czemu tak naprawdę śpi. A widok ich przyjaciela leżącego bez ruchu jest ciosem w serce. Z każdym dniem rozrywa się na pół z żalu i smutku ale wciąż leczone nadzieją...nadzieją na jego powrót.

Ten okres jest dla Sonic Team wyjątkowo trudny. Knuckles jeszcze jakoś to znosi ale sam jest przybity całą tą sytuacją i nie opuszcza przyjaciela na krok...wie, że może go potrzebować. Ba, teraz też go potrzebuje. Nie chce go zawieść...nie chce go też skrzywdzić więc przysiągł sobie, że nie podda się tak łatwo, nie ważne w jak beznadziejnej sytuacji są. Shadow zachowuje się tak jak zawsze. Wygląda na opanowanego ale w głębi duszy też się tym przejmuje. Sam chce wiedzieć czemu Tails tak nagle zasnął. Amy ciągle płacze, nie odzywa się do nikogo, nie krzyczy ze szczęścia na widok jej ukochanego...nie ma nawet siły by unieść jej wierny młot w dłoniach. Można powiedzieć, że z całej grupy, przypadek Tailsa odbija się na niej najmocniej. Jako jedyna nie czuwa przy ,,śpiącym'' lisie-nie cierpi patrzeć na niego, ma od tego mdłości, pragnie krzyczeć i szlochać głośno gdy ogląda jego kamienną twarz. Sonic z kolei chce być dla reszty oparciem, stara się ich wesprzeć i udaje twardego chodź tak nie jest. Sam jest załamany i sam potrzebuje podpory. Czasami płacze gdy nikt go nie widzi-nie chce pogarszać sytuacji, która i tak jest kiepska. Najbardziej na świecie chce by Tails się obudził. Nic innego się nie liczy, czeka niecierpliwie na ten moment. Chce z nim znowu porozmawiać, śmiać się i spędzać czas wspólnie. Ale z tego wszystkiego najbardziej dołuje go...bezradność. Nie może mu pomóc-nie wie jak ma to zrobić. Nie może pstryknąć palcami i ,,przywrócić go do życia''. Chodź może wydawać się to głupie to żałuje, że nie ma takiej mocy. Bardzo by mu się teraz przydała. Do tej całej fali emocji i wydarzeń przykładała się Cream, która co chwila pytała się o Tailsa w przekonaniu, że śpi ze zmęczenia. Co jej mieli powiedzieć? ,,Cream, złotko, wujek Tails się nie rusza bo najprawdobniej umiera.''? Czy może ,,Wujek Tails śpi bo zapadł w bardzo głęboki sen z, którego może się już nie obudzić.''? Chcieli jej oszczędzić szoku i przykrości. Czasami lepiej pewnych rzeczy nie wiedzieć.

Gdyby to przydarzyło się komuś innemu a nie Tailsowi na pewno by dołożył wszelkich starań by rozwikłać tą zagadkę. Jest inteligentny, pomocny, ambitny...szybko by się doszukał prawdy i próbowałby coś na to zaradzić. Ale oni nie byli w tych sprawach tacy jak Tails...ale gdyby byli? Kto wie, może teraz by razem jedli ciastka na ich wspólnym pikniku w parku?

Sonic wyglądał przez okno. Ból głowy nie dawał mu spokojnie myśleć. A może to właśnie od nieustannego myślenia nabawił się migreny? Nie chciał brać kolejnej dawki aspiryny, jeszcze do pełni ,,szczęścia'' brakowało jego choroby. Znowu nie przespał kolejnej nocy co jeszcze nasilało jego dolegliwości. Nie mógł spać, musiał czuwać. Zdarzało mu się nawet czasami przepraszać Tailsa-chodź to nie była jego wina. Zdawał sobie sprawę z tego, że zaczyna powoli tracić zdrowy rozsądek i zaraz będzie się o wszystko obwiniał. Żeby pozbyć się tych natarczywych myśli z głowy wstał z krzesła i zaczął chodzić po pokoju. Brał głębokie wdechy co chwila aby zdusić to w sobie. Zdusić przekonanie, że to on powinien tam leżeć...jak warzywo. Wstrzymał oddech aby powstrzymać piekące łzy i to bolesne kłucie w sercu. Mało brakuje do tego aby zaczął krzyczeć. Nie potrzebne im dodatkowe zamieszanie. Pozwolił im spłynąć po policzkach aby sobie ulżyć po czym starł je swoją dłonią. Bał się, że ktoś wejdzie w tym momencie do pokoju...i zobaczy jego zaczerwienione oczy oraz minę ,,zbitego psa''. Jednym chaustem wypił resztę zawartości z szklanki, mimo iż miał dość ciągłego picia jabłkowej esencji. Położył ją niedbale i o mało co by nie roztrzaskała się o ziemię gdyby nie łóżko, które stało obok biurka. Z powodu tych nerwów nagle zrobiło mu się duszno więc nie wahał się ani chwili z otwarciem okna. Przysiadł blisko niego i zaciągnął się świeżym powietrzem, chodź nie zrobiło mu się od tego lepiej...na sercu.

W pewnym momencie ktoś zaczął pukać. Sonic zahipnotyzowany rześkością powietrza nie zareagował na odgłosy pukania. Gdy ktoś zapukał ponownie wrócił na ziemię i poszedł otworzyć drzwi. Gdy tylko je uchylił momentalnie został wyciągnięty z pokoju. Jego oczy ujrzały rysia Rogera. Roger był ich nowym współlokatorem ale i także nowym przyjacielem. Tails był zafascynowany jego umiejętnościami hakerskimi i wielokrotnie go za to chwalił. Sonicowi też to imponowało chodź...to nie jego bajka.

-O to ty Roger.-rzucił Sonic. Potrzebujesz czegoś?
-Nie zupełnie.-powiedział żywo.
-To o co chodzi? Wyglądasz na...podjaranego.
-Stało się coś niesamowitego! Nie wierzę, że to ja to odkryłem! Wiesz nie jestem jakoś fanem biologii ani zjawisk paranormalnych...
-Do rzeczy Roger.-uciął.
Kalkulując ostatnie słowa rysia Sonic doznał olśnienia.
-Czekaj! Paranormalnych!?-wrzasnął zszokowany. Co ci chodzi po głowie rysiu?
-Prosiłem, żebyś tak do mnie nie mówił.-dodał z wyrzutem.
-Dobra przepraszam. Mów co ci chodzi po tej twojej łepetynie.
-Wiem co się stało Tailsowi! Wiem dlaczego śpi! I jestem tego w 100% pewny!
Sonic zamrugał potrójnie, po czym przetarł oczy.
-Co?
-Wiem czemu Tails jest w śpiączce!
Sonic zerwał się na równe nogi. Złapał Rogera za bluzę i przypiął do ściany tak, że jego okulary o mało nie spadły mu z nosa.
-Co mu jest?! Gadaj! Bo przysięgam, że nie ręczę a siebie!-warknął.
-Sonic uspokój się!-powiedział próbując się wyrwać z uścisku.
Roger wymierzył Sonicowi soczysty policzek po czym zaczął nim potrząsać.
-Czemu to zrobiłeś?!-zapytał wściekle niebieski jeż trzymając się za obolały polik. Nie spodziewał się takiego uderzenia od Rogera.
-Zamknij się i słuchaj!
[CDN]

Roger The Bobcat Bilongs Tu ChaoLaChao. Nie bądź zły plis ._.
Dlaczego ,,Zaginiony'' to zrozumiecie potem ;D
BŁĘDY JAKIEKOLWIEK MOŻNA MI ,,WYPOMNIEĆ'' TO POPRAWIĘ. NIE JESTEM ALFĄ I OMEGĄ.
I oczywiście można wystawić jakąś opinię nie pogniewam się :D I czy w ogóle ktoś chce takie cuda czytać...

DODAM, ŻE POCZĄTEK MOŻE PRZYNUDZAĆ BO...TO POCZĄTEK. RZADKO SPOTYKAM JAKIEŚ DYNAMICZNE POCZĄTKI CHYBA, ŻE HISTORIA TEGO POTRZEBUJE :P TAKŻE NO...ROZKRĘCI SIĘ JESZCZE :D

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 16:39 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Kat pisze:
Zgadnijcie kto będzie gościem specjalnym? ;D


Yyy... Krzysztof Kononowicz z ul. Szkolnej 17?
phpBB [media]


Kot pisze:
W pewnym momencie ktoś zaczął pukać. Sonic zahipnotyzowany rześkością powietrza nie zareagował na odgłosy pukania. Gdy ktoś zapukał ponownie wrócił na ziemię i poszedł otworzyć drzwi. Gdy tylko je uchylił momentalnie został wyciągnięty z pokoju. Jego oczy ujrzały rysia Rogera. Roger był ich nowym współlokatorem ale i także nowym przyjacielem. Tails był zafascynowany jego umiejętnościami hakerskimi i wielokrotnie go za to chwalił. Sonicowi też to imponowało chodź...to nie jego bajka.


Widzę, że się- CO!?
CO?! CO?! CO!?

CO!?

phpBB [media]


MÓWIŁEM, ŻEBY NIE KRAŚĆ!!! MÓWIŁEM, ŻEBY... TY...

Obrazek

Uff... Przepraszam. Masz ode mnie specjalne zezwolenie. Pozdro.

Koteg-animu-fanka pisze:
-O to ty Roger.-rzucił Sonic. Potrzebujesz czegoś?
-Nie zupełnie.-powiedział żywo.
-To o co chodzi? Wyglądasz na...podjaranego.
-Stało się coś niesamowitego! Nie wierzę, że to ja to odkryłem! Wiesz nie jestem jakoś fanem biologii ani zjawisk paranormalnych...
-Do rzeczy Roger.-uciął.
Kalkulując ostatnie słowa rysia Sonic doznał olśnienia.
-Czekaj! Paranormalnych!?-wrzasnął zszokowany. Co ci chodzi po głowie rysiu?
-Prosiłem, żebyś tak do mnie nie mówił.-dodał z wyrzutem.
-Dobra przepraszam. Mów co ci chodzi po tej twojej łepetynie.
-Wiem co się stało Tailsowi! Wiem dlaczego śpi! I jestem tego w 100% pewny!
Sonic zamrugał potrójnie, po czym przetarł oczy.
-Co?
-Wiem czemu Tails jest w śpiączce!
Sonic zerwał się na równe nogi. Złapał Rogera za bluzę i przypiął do ściany tak, że jego okulary o mało nie spadły mu z nosa.
-Co mu jest?! Gadaj! Bo przysięgam, że nie ręczę a siebie!-warknął.
-Sonic uspokój się!-powiedział próbując się wyrwać z uścisku.
Roger wymierzył Sonicowi soczysty policzek po czym zaczął nim potrząsać.
-Czemu to zrobiłeś?!-zapytał wściekle niebieski jeż trzymając się za obolały polik. Nie spodziewał się takiego uderzenia od Rogera.
-Zamknij się i słuchaj!


I tutaj rozpocznę moje wyrażanie prawdziwej konstruktywnej krytyki:
Ten dialog jest niezbyt schludnie napisany. Brak spacji i drobnych szlifów powoduje u mnie jakieś dziwne odruchy... Mogę poprawić?

Ja pisze:
- O, to ty Roger. - rzucił Sonic - Potrzebujesz czegoś?
- Niezupełnie. - powiedział żywo.
- To o co chodzi? Wyglądasz mi na... podjaranego.
- Stało się coś niesamowitego! Nie wierzę, że to ja to odkryłem! Wiesz, nie jestem jakoś fanem biologii ani zjawisk paranormalnych...
- Do rzeczy, Roger. - uciął jeż, który starał się utrzymać świadomość swojego umysłu.

Kalkulując ostatnie słowa rysia, Sonic doznał olśnienia.
- Czekaj! Paranormalnych!? - wrzasnął zszokowany - Co ci chodzi po głowie chłopie!?
- Prosiłem, żebyś tak do mnie nie mówił. - dodał z wyrzutem.
- Dobra, przepraszam... Powiedz mi w końcu, co chodzi po tej twojej łepetynie.
- Wiem co się stało Tailsowi! Wiem dlaczego śpi! I jestem tego w 100% pewny!

Sonic zamrugał potrójnie, po czym przetarł oczy.
- Co?
-Wiem czemu Tails jest w śpiączce!

Sonic zerwał się na równe nogi. Złapał Rogera za bluzę i przypiął do ściany tak, że jego okulary o mało nie spadły mu z nosa.

- Co mu jest?! Gadaj! Bo przysięgam, że nie ręczę za siebie! - warknął.
- Sonic, uspokój się! - powiedział próbując się wyrwać z uścisku.

Roger wymierzył Sonicowi soczysty policzek po czym zaczął nim potrząsać.
- Czemu to zrobiłeś?! - zapytał wściekle niebieski jeż, trzymając się za swoją obolałą twarz. Nie spodziewał się takiego uderzenia od Rogera.
- Wiem, że bardzo to przeżywasz, ale... Zamknij się i słuchaj!


Kat pisze:
DODAM, ŻE POCZĄTEK MOŻE PRZYNUDZAĆ BO...TO POCZĄTEK. RZADKO SPOTYKAM JAKIEŚ DYNAMICZNE POCZĄTKI CHYBA, ŻE HISTORIA TEGO POTRZEBUJE :P TAKŻE NO...ROZKRĘCI SIĘ JESZCZE :D


Okej, ja też tak próbowałem, gdy robiłem pierwszą wersję "Bestii". A właśnie... Za chwilę znajdziesz coś na swojej skrzynce z prywatnymi wiadomościami, chciałbym poprosić o twoją poradę...

_________________
    
"What is wrong with parents?" ~ Książę Harry na temat Fortnite.


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 17:04 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
I tutaj rozpocznę moje wyrażanie prawdziwej konstruktywnej krytyki:
Ten dialog jest niezbyt schludnie napisany. Brak spacji i drobnych szlifów powoduje u mnie jakieś dziwne odruchy... Mogę poprawić?


Dzięki za poprawienie. Chodź tak szczerze to...Ja powstawiałam spacje w odpowiednie miejsca w Wordzie tylko tutaj mi te spacje ,,zeżarło''. Ale dzięki jeszcze raz :)

ALE...

Cytuj:
- O, to ty Roger. - rzucił Sonic - Potrzebujesz czegoś?
- Niezupełnie. - powiedział żywo.
- To o co chodzi? Wyglądasz mi na... podjaranego.
- Stało się coś niesamowitego! Nie wierzę, że to ja to odkryłem! Wiesz, nie jestem jakoś fanem biologii ani zjawisk paranormalnych...
- Do rzeczy, Roger. - uciął jeż, który starał się utrzymać świadomość swojego umysłu.

Kalkulując ostatnie słowa rysia, Sonic doznał olśnienia.
- Czekaj! Paranormalnych!? - wrzasnął zszokowany - Co ci chodzi po głowie chłopie!?
- Prosiłem, żebyś tak do mnie nie mówił. - dodał z wyrzutem.
- Dobra, przepraszam... Powiedz mi w końcu, co chodzi po tej twojej łepetynie.
- Wiem co się stało Tailsowi! Wiem dlaczego śpi! I jestem tego w 100% pewny!

Sonic zamrugał potrójnie, po czym przetarł oczy.
- Co?
-Wiem czemu Tails jest w śpiączce!

Sonic zerwał się na równe nogi. Złapał Rogera za bluzę i przypiął do ściany tak, że jego okulary o mało nie spadły mu z nosa.

- Co mu jest?! Gadaj! Bo przysięgam, że nie ręczę za siebie! - warknął.
- Sonic, uspokój się! - powiedział próbując się wyrwać z uścisku.

Roger wymierzył Sonicowi soczysty policzek po czym zaczął nim potrząsać.
- Czemu to zrobiłeś?! - zapytał wściekle niebieski jeż, trzymając się za swoją obolałą twarz. Nie spodziewał się takiego uderzenia od Rogera.
- Wiem, że bardzo to przeżywasz, ale... Zamknij się i słuchaj!


Dobra błędy ortograficzne okej[jak mówiłam Alfa ze mnie żadna], na poprawdę tych spacji jestem zbytnim leniem xD Ale...Nawet jeśli to są drobne poprawki to nie podoba mi się to zdanie:

Cytuj:
- Do rzeczy, Roger. - uciął jeż, który starał się utrzymać świadomość swojego umysłu.


Użyłabym czegoś innego. Nie pasuje to sformułowanie do sytuacji według mnie.

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 17:07 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Kat pisze:
Cytuj:
- Do rzeczy, Roger. - uciął jeż, który starał się utrzymać świadomość swojego umysłu.


Użyłabym czegoś innego. Nie pasuje to sformułowanie do sytuacji według mnie.

Nie wdaję się w szczegóły. ;)

_________________
    
"What is wrong with parents?" ~ Książę Harry na temat Fortnite.


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 17:14 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
Nie wdaję się w szczegóły. ;)


Śpieszę z wyjaśnieniem.

To zdanie:

Cytuj:
- Do rzeczy, Roger. - uciął jeż, który starał się utrzymać świadomość swojego umysłu.


Brzmi jakby coś się działo w ty momencie. Nie wiem musieli bombę dezaktywować, coś chce ich zabić albo ogólnie...ZAGROŻENIE. Wiesz jest źle ale stara się myśleć trzeźwo by nie zawalić.

A tutaj Sonic chce tak ,,na odwal się'' dowiedzieć czemu Roger jest taki podjarany. Rozmowa może jest dynamiczna trochę ze strony rysia ale jeż raczej ma takie podejście no...,,Powiedz ale mam to gdześ''.

Dlatego użyłabym innego sformułowania ;)

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Online
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 17:22 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
Ten okres jest dla Sonic Team wyjątkowo trudny.


Używanie Sonic Team w kontekście drużyny Sonica jest dziwne. Jak już to Team Sonic bo Sonic Team to ci partacze od gier, a poza tym tak czy siak bardziej pasuje "Dla Sonica i jego przyjaciół" czy coś w ten deseń :P


A tak poza tym to całkiem nieźle. Jak na pierwszą historię jest naprawdę dobrze. Czekam na więcej ( i domyślam się, że jest to historia o panu EXE xd)

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 09 kwie 2018, 17:37 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
A tak poza tym to całkiem nieźle. Jak na pierwszą historię jest naprawdę dobrze.


Pierwsza opublikowana w necie xD Naprawdę to już milionowa...

Cytuj:
Czekam na więcej ( i domyślam się, że jest to historia o panu EXE xd)


Nom xD Taka inspiracja. Postaram się nie zawalić.

Cytuj:
Używanie Sonic Team w kontekście drużyny Sonica jest dziwne. Jak już to Team Sonic bo Sonic Team to ci partacze od gier, a poza tym tak czy siak bardziej pasuje "Dla Sonica i jego przyjaciół" czy coś w ten deseń :P


Pasowało mi to określenie to go użyłam :P Ale dobra tutaj można sobie wstawić dowolne słowo: Sonic Team, Team Sonic, Sonica i jego przyjaciół. Leń xD

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 10 kwie 2018, 20:25 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
A tak poza tym to całkiem nieźle. Jak na pierwszą historię jest naprawdę dobrze. Czekam na więcej ( i domyślam się, że jest to historia o panu EXE xd)

Jak EXE to czytam dalej :>

_________________
besoin de rêver pour exister


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 13 kwie 2018, 23:26 
Awatar użytkownika
Administrator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
No dziewczyno, masz u mnie plusy. Fanficki i fanarty z Tailsem to jest moja słabość. Jak jestem zły lub na coś nie do końca się zgadzam czy cokolwiek to dajecie coś nowego z moim liskiem i macie mnie. Rozbrajacie mnie po całości.

Ja do składni ani trochę czepiać się nie będę bo ten fanfick spełnia moje standardy i dlatego go lubię. Przemyślenia, refleksje, uczucia, szczegółowe lecz nie do przesady opisy sytuacji i całego otoczenia. To jest to co ja cenię w fanfickach. Dzięki temu nie tylko czytam jakąś część historii, ale ją też czuję. Dlatego ten fanfick jak dla mnie jest wspaniały. Może dialogi nie są super dobre, ale całą resztą mnie kupiłaś. Czekam z wielką niecierpliwością na koontynuację i mam nadzieję, że poziom będzie tylko lepszy.

_________________
Obrazek


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 18 kwie 2018, 16:07 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
Ja do składni ani trochę czepiać się nie będę bo ten fanfick spełnia moje standardy i dlatego go lubię. Przemyślenia, refleksje, uczucia, szczegółowe lecz nie do przesady opisy sytuacji i całego otoczenia. To jest to co ja cenię w fanfickach. Dzięki temu nie tylko czytam jakąś część historii, ale ją też czuję. Dlatego ten fanfick jak dla mnie jest wspaniały. Może dialogi nie są super dobre, ale całą resztą mnie kupiłaś. Czekam z wielką niecierpliwością na koontynuację i mam nadzieję, że poziom będzie tylko lepszy.


Dziękuję bardzo x3 Nad dialogami będę pracować :) Jak na razie szukam pomysłów na część drugą :)

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 18 kwie 2018, 20:06 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Kat pisze:
Cytuj:
Ja do składni ani trochę czepiać się nie będę bo ten fanfick spełnia moje standardy i dlatego go lubię. Przemyślenia, refleksje, uczucia, szczegółowe lecz nie do przesady opisy sytuacji i całego otoczenia. To jest to co ja cenię w fanfickach. Dzięki temu nie tylko czytam jakąś część historii, ale ją też czuję. Dlatego ten fanfick jak dla mnie jest wspaniały. Może dialogi nie są super dobre, ale całą resztą mnie kupiłaś. Czekam z wielką niecierpliwością na koontynuację i mam nadzieję, że poziom będzie tylko lepszy.


Dziękuję bardzo x3 Nad dialogami będę pracować :) Jak na razie szukam pomysłów na część drugą :)

Pomóc? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

_________________
    
"What is wrong with parents?" ~ Książę Harry na temat Fortnite.


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 18 kwie 2018, 20:53 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
Pomóc? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Dobra biere do korekty tego pana o tu tu tu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 21 maja 2018, 9:47 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Kat pisze:
Cytuj:
Pomóc? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Dobra biere do korekty tego pana o tu tu tu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No i gitara.

-- 21 maja 2018, 9:47 --

Puk, puk. Mam posunąć jakiś pomysł?

_________________
    
"What is wrong with parents?" ~ Książę Harry na temat Fortnite.


Offline
 Tytuł: Re: Sonicowe One-Shoty/Częściówki Kat[FF]
Post: 21 maja 2018, 22:20 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cytuj:
Puk, puk. Mam posunąć jakiś pomysł?


Z chęcią ale mam doła ostatnio jakiegoś. Kiepsko mi idzie pisanie[cokolwiek mi kiepsko idzie].

_________________
Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to całe życie będzie myślała, że jest głupia - Albert Einstein

Nie ufaj ludziom, którzy nadużywają mądrych cytatów w opisach - Konfucjusz


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Szukaj:
 [ Posty: 14 ] 

cron



więcej linków
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Polityka Prywatności

Blueblur is a fansite that is not in any way officially affiliated with SEGA. Sonic the Hedgehog and other associated characters are owned and copyright © SEGA Corporation. Published material and comments represent the thoughts of their authors.
</body> </html>