Strona głównaKontaktZarejestruj sięZaloguj się

  • Czy wiesz, że wizerunek Sonica pojawił się po raz pierwszy w grze "Rad Mobile"? Wydana ona została w styczniu 1991 roku, czyli daleko przed premierą oryginalnej gry z jeżem.
  • Wyścigowy spin-off serii: "Team Sonic Racing", trafi na sklepowe półki w drugim kwartale 2019 roku. Wyprodukowany zostanie przez Sumo Digital, które odpowiadało wcześniej za "Sonic & All-Stars Racing Transformed".
  • Czy wiesz, że Jun Senoue (gitarzysta i klawiszowiec Sonic Team) początkowo nagrał 8 prototypowych piosenek do wprowadzenia/finału "Sonic Adventure"? Ostatecznie wszystkie porzucono na rzecz "Open Your Heart", które świetnie nadawało się do zapowiedzi gry na Tokyo International Forum w 1998 roku, a także samego powrotu jeża do walki o konsumenta, po paru latach od czasu anulowania "Sonic X-Treme".
  • Najnowsza główna gra z niebieskim jeżem: "Sonic Forces", jest już dostępna w sprzedaży. Klimatycznie gra przypomina wczesne next-genowe inkarnacje naszego podopiecznego, co jednych przyciągnie do tej produkcji, a innych zniechęci. Warto także wspomnieć o tym, że to pierwsza gra z serii, która w Polsce doczekała się oficjalnej lokalizacji za którą odpowiedzialna jest Cenega - dystrybutor poprzednich gier "Niebieskich".
  • Czy wiesz, że komiksy z Soniciem, które były wydawane przez Archie Comics, mają tytuł "najdłużej wydawanej serii komiksowej opartej na serii gier wideo", który został nadany w 2008 roku?
  • "Sonic Mania Plus" jest dostępna już dziś! Gra zawiera nowy czteroosobowy tryb kooperacyjny, grywalnego Mighty'ego i Ray'a, tryb "Encore" zmieniający położenie przedmiotów oraz przeciwników, a także wiele poprawek. W specjalnej fizycznej wersji gry (dostępnej tylko na konsole), otrzymamy 32-stronicową książeczkę z szkicami i projektami postaci, przeciwników i plansz, podczas okresu prezentowania projektu firmie i produkcji, a także podwójną okładkę, przypominającą grę na Segę Mega Drive.
  • Czy wiesz, że Chip z "Sonic Unleashed" pierwotnie miał być duszkiem, stworzonkiem podobnym do Chao, lub nawet... rybą?
  • "Sonic: The Wrath of Nazo" Aarona Cowderego, nie będzie miała swojej premiery (jak to planowano) pod koniec 2019 roku. Animowanie aktu 1 z 3 okazało się zbyt skomplikowane, co przełożyło się na nieokreślone opóźnienie premiery animacji. Na szczęście, film będzie 15 minut dłuższy niż pierwotnie zakładano.
  • Dokąd nocą tupta jeż? Zapraszamy do aktywności w działach "Porozmawiajmy" oraz "Dyskusje", gdzie każdy to może wtrącić swoje symboliczne "dwa grosze" do rozmów na różnorakie sprawy związane z wielkim, szerokim uniwersum niebieskiego jeża, które jest nie większe, niż wypociny Marvela, czy też DC.





 [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Szukaj:
Autor Wiadomość
Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 04 gru 2018, 19:09 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

- Noktowizory nie wydają światła, co pozwoli nam wejść w jaskinię bardziej bez alarmowania robotów światłem latarek. - wyjaśniła Amy, podając jeden ognisty Wispon jeżowi, który wręczył elektryczny bicz. Oprócz przygotowań do jaskiń, wykonywano standardową procedurę wymian Wisponów wśród określonych posterunków.
Sergio i jakiś brązowy królik z białymi uszami oraz dłońmi przynieśli skrzynię pełną białych Wisponów.
- Och, pani dowódczyni! - natychmiast zasalutował, robiąc to jednak z pewną dozą stresu. Skunks z nożykiem parsknął, kiedy Amy z serdecznym uśmiechem pokazała aby spoczął. Królik zrobił to po dwóch sekundach.

- To Rodriguez. Jego bohaterska akcja na prawej flance pozwoliła uchronić naszych od cięższych obrażeń w Rockslide. - przedstawił go Sergio klepiąc po barku i gestem wezwał Flicka. - Chodźmy po kotwiczki. Jak ja kocham kotwiczki... - drugie zdanie było dużo cichsze.
Królik obserwował powoli oddalającego się Sergio.
- Chyba mnie lubi... - powiedział niepewnie. Był najpewniej niewiele starszy od wilka.
Christopher przytaknął mu. Po chwili zaczął przyswajać sobie odpowiedni chwyt w ognistym Wisponie. Efekt wypadku sprzed miesiąca, po którym przez sześć dni chodził z ręką w gipsie wypełnionym lodem...

Skunks nagle przerwał podrzucać nożem. Błyskawicznie wziął biały Wispon i strzelił gdzieś niewiele obok twojej głowy, trafiając w blachę z wraku dziesięć metrów dalej. Wtedy zobaczyłaś uciekającego Spinnera, latającego robota, który nazwę zawdzięczał swoim dwóm ostrzom po bokach.
- Zwiadowca! - Amy wzięła leżący obok skrzyni młot Piko-Piko i pierwsza ruszyła za maszyną jaka zniknęła w wraku. Flick szybko podrzucił biały Wispon dla byka, Christopher sam z kolei przeszedł na elektryczny bicz.
Skunks skinieniem przeprosił za ten niebezpieczny strzał. Gdybyś nie słyszała jego mowy już wcześniej, pomyślałabyś że jest jakimś niemową... Ale kojarzysz jak mówił, choć nie pamiętasz do końca jego barwy głosu.

Will

Magazyn był chyba jednym z najbardziej zadbanych budynków w tej miejscowości. Solidny, ceglany, z oszklonym nieco dachem... Idealny magazyn. Poza tą dziurą sięgającą ci do kolan oczywiście.

Najtrudniejsze było wyczucie tego momentu do wkroczenia. Przed wrotami zdolnymi zmieścić ciężarówkę stało dwóch fioletowych wilków, za to przy samych wrotach jeszcze stał dowódca tej placówki, szarawy skunks. Poznałeś go po żółtej bandanie na bicepsie zamiast standardowego czerwonego. Żywiołowo rozmawiał z półtora metrowym nosorożcem w czerwonawej kurtce z elementami pancerza.
Przy drzwiach do personelu siedział szakal czyszczący zakurzonego Wispona-młota. Dwaj strażnicy, kojot i lis, wędrowali wokoło budynku.
Trudność powiązana była z tym wilkiem, który miał widok na kryjące dziurę worki. Los się jednak uśmiechnął.
Żeński wołanie z zewnątrz sprowadziło go do środka, lis stanął przy strażnikach drzwi, za to kojot zniknął z drugiej strony.
Odsunąłeś dwa worki (możesz podać w swoim poście czy próbujesz zatuszować ich przesunięcie) i wcisnąłeś się. Znalazłeś się za skrzynią.

Twoja pozycja była mało widoczna. Następną ścianę zakrywała ściana skrzyń. Niektóre miały ślady zielonego kółka w mniej widocznym punkcie.
Dalej dostrzegłeś drabinę na rusztowanie poddasza. Pewnie dla elektryków naprawiających te lampy, ale kto powiedział, że tylko dla elektryków. Za drabiną widoczne są drzwi do pokoju dla personelu. Tam udał się dowódca, wymijając się z czerwoną jaskółką. Jej luźna czerwona koszula miała dwa pasy schodzące się w X, do których przyczepione były kapsuły białej mocy kolorów.
Pogwizdując, podeszła do jednej z tych skrzyń z zielonym kółkiem i coś zaczęła z nią robi po upewnieniu, że nikogo nie ma. (Skrzynia skryła cię wystarczająco)


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 04 gru 2018, 19:34 
Awatar użytkownika
Znajomy

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Hmmm... Co on robi? Szuka czegoś? Mam nadzieje, że nie tego samego co ja... Cóż na razie pozostanę w cieniu i będę obserwował dalszy rozwój wypadków.

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 04 gru 2018, 20:28 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Gdy dezorientacja minęła odskoczyłam nieco na bok. Sięgnęłam po długie, skórzane rękawiczki nieokrywające końcówki palców i nałożyłam je na dłonie. Następnie doskoczyłam do skrzyni i chwyciłam noktowizor zakładając go na chwilę na czoło. Z kieszeni wyjęłam swój niezawodny pistolet, który pozwoliłby na większą precyzje niż ogniste Wispony. Spojrzałam się z uśmiechem na skunksa mówiąc drwiąco


- Nie wiem jak się nazywasz więc będę ci mówić Steve - pobiegłam nieco dalej wypatrując czy przypadkiem nie czai się tu więcej przeciwników. - Więc dzięki za pomoc Steve!


Wychyliłam się zza barykady wypatrując za Amy. Nie dojrzałam jej więc podjęłam decyzję.

- Amy pewnie sobie poradzi, ale na wszelki wypadek pójdę jej pomóc. Norton, poinformuj Sergio!

To mówiąc wychyliłam się i ruszyłam śladami Amy.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 04 gru 2018, 23:46 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Skunks przy drugim powiedzeniu imienia "Steve" odpowiedział tylko prostym "Tim". Jego głos był jakiś niewyraźny i dziwnie brzmiący. Chyba nie należał do gadających.

Norton chciał już iść, kiedy po zrobieniu kroku zobaczył Flicka i jednego z żołnierzy spod tej barykady przy samych drzwiach, po czym jeszcze szybszego Sergio. No cóż, wilk miał okazję walczyć u boku Sonica i nawet nieco za nim nadążał... W rękach mieli elektryczne bicze, za to Czerwony nawet zaopatrzył się w kotwiczkę. Natychmiast za jej pomocą chwycił się jednego z pięciometrowych elementów poszycia i po krótkim wybujnięciu się z rozbiegu znalazł na sześciometrowym szczątku skąd obserwował okolice.
Z hangaru wybiegło kilka kolejnych osób, ale tego już nie widziałaś.

Znalazłaś się w wnętrzu hangaru w wraku okrętu. Niby to samo, ale jakoś odludnie i nieprzyjemnie. Wszędzie walały się elementy statku, rozbite skrzynie, a nawet zniszczone badniki.
Amy musiała już pójść dalej.
- Niedobrze... Może być ich więcej... - Christopher znalazł się obok ciebie, po czym zgrzytnął swymi dwoma zębami kiedy jeden z odłamków z góry spadł tuż obok niego. O dziwo to raczej nie był Sergio, bo ten był wyraźnie dalej, w innym punkcie na górze.
Nagle jak echem odbił się charakterystyczny odgłos "Piko!" I kolejny... I znowu... Christopher instynktownie ruszył do przodu i niemalże oberwał rzuconym odłamkiem statku.
Całe szczęście, Sergio wyczuł co się święci i zbliżył się. W porę dojrzał rzucony element i wykorzystując linkę z hakiem przyciągnął się do niego, siłą rozpędu odpychając go na bok.
Wtedy zza sterty wyskoczył nowy humanoidalny robot będący od was trzy razy większy. Jego pancerz był ciemnoszary, dłonie i przedramiona wyraźnie większe od barków. Nie przypominał Egg Pawna, miał bardziej normalny kształt kończyn i jedynie jego głowa wyglądała jak pogrubiona puszka z masywnym czerwonym okiem.
- Chyba już wiemy co na nas rzucono. - Sergio jakoś się nie przeraził, jedynie uaktywniając bicz. Christopher nie podzielał jego emocji, robiąc dwa kroki do tyłu i niepewnie uaktywnił swój.

Will (tak tylko uświadomię, że to jest kobieta. Wiem, żeńska forma w tym przypadku była myląca)

Jaskółka powoli wyjęła z wnętrza jakiś przedmiot i schowała do kieszeni, poprawiając otwartą skrzynię by nie było widać nic podejrzanego. W samą porę się podniosła, ponieważ ten szakal właśnie wyłonił się zza ściany skrzyń. Jaskółka podeszła do niego.
- Na pewno to masz? - zapytał cichszym głosem powoli rozglądając czy na pewno pozostali strażnicy nie są w pobliżu.
- Tak. - odpowiedziała krótko z dostrzegalnym uśmiechem i zbliżyła bliżej barku kompana, zaczynając coś mówić do jego ucha w przechylonej głowie. Tego już nie wyłapałeś, ale zauważyłeś jak szakal kiwa głową potakująco i sam się wyszczerzył ustami bez jednej dwójki u góry.
- Anonim będzie dumny. - na tym zakończył cichym głosem i rozeszli się. Dziewczyna zniknęła za ścianą skrzyń, kiedy mężczyzna udał się bardziej w kierunku drzwi. Przebył już dystans jak do drabiny.
Wpływy Anonima są coraz wyraźniejsze.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 05 gru 2018, 0:08 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
- I tak wszystko jest lepsze niż Rockslide, co nie Sergio? - zażartowałam, ale szybko umilkłam bo robot groźnie zrobił krok. Odruchowo wycelowałam z pistoletu i wystrzeliłam, choć znałam już wynik tego strzału. Tak jak się spodziewałam strzał jedynie pozostawił czarny ślad na pancerzu. - Cholera trzeba było brać Wispona...


Mówiąc to z rezygnacją schyliłam się po nóż ukryty w schowku w moim bucie.

- Odwrócę jego uwagę, a ty szefie sprowadzisz go do parteru. Dalej powinno pójść z górki. - Nie czekając na odpowiedź zrobiłam kilka kroków do przodu jednocześnie odchodząc nieco na bok tak by robot to zauważył. Aby to zrobić cisnęłam w jego czerwone oko nożem i zaczęłam wymachiwać rękoma - Hej na co czekasz robocie? Jestem cała twoja!

Krzyknęłam wyciągając otwarte ręce ku górze w oczekiwaniu na reakcje robota.

-- 05 gru 2018, 0:08 --

(Ej co jest, czemu ocenzurowało słowo "Cholera"? XD)

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 05 gru 2018, 16:28 
Awatar użytkownika
Znajomy

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Ciekawe... Cóż teraz na pewno nie usnę bez wiedzy na temat tego, co się wydarzyło na moich oczach, postanawiam sprawdzić skrzynię a później dowiedzieć się może czegoś na temat tej jaskółki i jej koleżki. Chociaż... Butelka to nadal mój priorytet

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 05 gru 2018, 21:32 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Rzeczywiście, strzał nie podziałał jakoś wybitnie, jedynie nieco niszcząc lakier maszyny, której oko rozbłysło jeszcze mocniejszą czerwienią.
Po chwili robot wyskoczył znajdując się w miejscu gdzie wcześniej. Ty jednak byłaś już te kilka kroków dalej, a Sergio i Christopher zeszli błyskawicznie na bok. Gdzieś w oddali słyszalne było echo "Piko!"

Nożyk jedynie odbił się od oka maszyny. Cóż, autorzy postarali się by to oko było wytrzymałe. Jednak skutek osiągnęłaś. Robot opuścił oko w twoją stronę i chciał już zbliżyć się do ciebie z gotową ręką do ataku, kiedy Sergio za pomocą kotwiczki obracał się wokół jego nóg, oplatając je jak dawniej zrobił Death Crabowi zmierzającemu ku Chemical Plant.
Gdy robot nieznacznie stracił równowagę, Christopher wspiął się na wyższą stertę elementów statku, następnie uzbrojony w Wispon swój i Sergia wykonał z wyskoku podwójny atak biczem w plecy.
Robot upadł ci z głową tuż pod nogi, a wtedy dwaj panowie dokończyli robotę, z dwóch stron uderzając go elektrycznym biczem w punkt spojenia głowy i tułowia. "Szyja" nie ucięła się, ale częściowe jej ścięcie wystarczyło, by maszyna się wyłączyła zanim wstała.

- To chyba twoje. - Christopher z delikatnym ukłonem wystawił rękę z twoim nożykiem. Akurat przy ostatnim ataku leżał obok jego nogi. Sergio zaczął rozplątywać kotwiczkę.
Dopiero teraz usłyszeliście kolejne "Piko!" Amy zdecydowanie z kimś walczyła.
- Sprawdźcie to. - rozkazał Sergio. - Dołączę później. - dodał i podrzucił ci swój Wispon. Cóż, nogi maszyny były splecione dość mocno i tym razem kotwiczka się zaklinowała do takiego stopnia, że przy przewróceniu wilk odpiął ją od nadgarstka.

Will

Cóż, istniało ryzyko, że szakal się obróci. Na szczęście wszedł do pokoju dla personelu, pewnie chcąc wrócić na dwór. Tymczasem zdążyłeś powoli odchylić wieko skrzyni.
Hm, niby są tu tylko przeróżne Wispony, ale na pewno czegoś takiego jaskółka nie schowałaby do kieszeni... Na szczęście skrzynie wypełniono jakąś sypką substancją. Po chwili spostrzegłeś jakieś wgłębienie w kształcie kółka.
Małego kółka... Co to mogło być?
Nie miałeś zbytnio czasu do namysłu. Zza skrzyń słyszałeś kroki dwóch osób. Za chwilę mogą skręcić w tą stronę. Co gorsza, drzwi od personelu się nieznacznie uchyliły i za chwilę ktoś mógł wyjść. Teraz jedynie usłyszałeś głośne głosy skunksa-oficera i szakala.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 06 gru 2018, 1:44 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
- Dziękuję - ukłoniłam się odbierając nożyk i chowając go tym razem przy pasie. Wtedy padł rozkaz Sergio. - W porząsiu szefie.


Mówiąc to ruszyłam w stronę, z której zdawało mi się, że słyszałam dźwięki. Dałam znak wiewiórce by podążyła za mną.


- Mam tylko nadzieje, że nie ma tu więcej tych kolesi - zagadałam do Christophera. - Nie mam zamiaru być jedynie ponętnym odwróceniem uwagi podczas, gdy wy odwalacie całą robotę - powiedziałam z uśmiechem.

- Teraz przynajmniej masz czym zrobić mu krzywdę. Bardziej martwię się amunicją... - Christopher lekko się uśmiechnął przy komentarzu i natychmiast spojrzał na Wispon, po chwili odchylił jeden z żółtych elementów. - Tak coś czułem. Trzy ciosy... A ja nie mam rezerwowych kapsuł mocy kolorów. - zamknął element dokładnie. Chyba wolał uniknąć kolejnej krzywdy ze strony Wispona.



Na chwile zatrzymałam się w oczekiwaniu na kolejne "Piko", po czym wskazałam kierunek i ruszyłam dalej. Cały czas wysłuchując odgłosów walki i starając się nie potknąć o walające się po podłodze śmieci zapytałam go:

- Więc Chris, jak długo tu z nami jesteś?

- Właściwie to... Półtora miesiąca. Dołączyłem tu jako jeden z tych kilku rekrutów z Dreamwater jako zwykły szewc. Czasami nawet pracuję przy maszynie do szycia kiedy komuś rozerwie się element ubioru... - opowiedział nieco o sobie. - ...a ty? - zapytał po chwili.

- Ja znam Sergio jeszcze z walk o Imperial Tower. Niedługo po tym jak Eggy przejął świat zdecydowałam, że nie będę siedzieć bezczynnie. A tu przybyłam, bo o takie piękne miejsca jak Dreamwater warto walczyć - uśmiechnęłam się do niego. - Ja też pochodzę z tych terenów, dokładnie z małej wioski, której nazwy pewnie nawet nie kojarzysz. W sumie nie ma co się dziwić, dziura jakich mało. Na szczęście szybko się stamtąd wyrwałam i zaczęłam imać się jakichkolwiek zajęć w praktycznie każdym większym mieście na północy i zachodzie. - mówiłam to wszystko bez większego entuzjazmu. Niezbyt lubię opowiadać o swojej przeszłości.

- Och, weteranka. - pokiwał z uznaniem i chyba trochę zawstydził, że dopiero w tej chwili staje do walki. - Nigdy wcześniej nie widziałem takiego robota. Czyżby jakiś nowy model? - postanowił zmienić temat, ale nie mieliśmy okazji dłużej porozmawiać.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 06 gru 2018, 14:44 
Awatar użytkownika
Znajomy

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Wyciągam z mojego plecaka małą zabawkę nastawioną na zamęt. Używam jej w sytuacjach podbramkowych.... Może jeszcze się wstrzymam z jej użyciem i znajdę jakiś fortel...

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 06 gru 2018, 23:19 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Powodem przerwania rozmowy było napotkanie Amy. Tym razem "Piko!" nie nastąpiło, ponieważ jeżyczka uporała się z innym podobnym robotem. Zrobiła to sama, ale najwidoczniej kosztowało ją to sporo trudu. Ten element uderzający leżał na ziemi, kiedy ona oparta o kij wytarła z twarzy drobiny potu.
- Nasz zwiadowca niestety uciekł. - stwierdziła nieznacznie dysząc. - Trzeba będzie ustalić czy na pewno ruszymy do jaskiń, skoro wiedzą już pewnie o naszych planach... - jej broda znalazła się na trzonku i przymknęła oczy.
- Te roboty to jakiś nowy model? - Christopher wznowił temat i stanął przy maszynie. Tułów tego humanoida miał dziurę i widoczne ślady po kilku uderzeniach w tułów. Jeżyczka napracowała się by go znokautować.

Znajdowaliście się w korytarzu kojarzącym się z obszarem silosów rakietowych. Najwidoczniej piętro tego punktu zarwało się przy zniszczeniu statku, ale część tutejszego złomu wykorzystano później, dlatego mieliście tu nieco miejsca na robota i samych siebie.
Amy w końcu podniosła młot i założyła na plecy, ustawiając ramiona jak tragarz ryb z Azji, ale jej dłonie były luźniej rozstawione.
- Lepiej wracajmy. Jeszcze wyślą więcej tych maszyn. - stwierdziła i ruszyła przodem.

Will

Nastał prawdziwy moment próby, kiedy praktycznie osaczyło cię czterech strażników mogących cię dostrzec. Trzymałeś urządzenie, powoli wyczekując.
- Hej, Nosek, zastanawiałem się nad tymi skrzyniami. - usłyszałeś jakiś nowy głos, jakby bardzo nieznacznie syczący. Kroki ucichły i dosłyszałeś nieznaczne stuknięcie. Ktoś się musiał oprzeć o ścianę skrzyń.
- Tak? - mocniejszy głos wydał się nieprzyjemny. Najpewniej był to ten nosorożec którego widziałeś rozmawiającego z dowódcą.
- Naprawdę... Em... Ufamy temu Anonimowi? - zapytał syczący, pukając o jedną skrzynię.
- Nie. - odparł krótko "Nosek".
- Więc...
- Nie zadawaj bzdurnych pytań. - po dwóch krokach usłyszałeś głośne prychnięcie. Po chwili syk i obie postacie stanęły między ścianą z wrotami a skrzyniami. Brakowało już tylko trochę by cię spostrzegli. Co gorsza, stara kryjówka był już najpewniej w ich zasięgu wzroku.

Na szczęście z pomieszczenia dla personelu jeszcze się nie ruszono. Drzwi nieco się przymknęły, ale to była raczej tylko kwestia czasu kiedy skunks i szakal skończą swoją pogawędkę.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 07 gru 2018, 0:17 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
- Tak Chris, to nowy model - udzieliłam mu w końcu odpowiedzi. - Pytanie tylko czy blaszaki opracowały go same czy to jakiś niezrealizowany projekt Eggmana? Bo jeżeli maszyny zaczną tworzyć maszyny to obstawiam, że mogą porzucić dziwactwa projektanckie na rzecz bycia praktycznym.


Zmrużyłam oczy oglądając się jeszcze po okolicy. Amy stwierdziła, że powinniśmy wracać, więc bez słowa ruszyłam za nią.




(Tak w ogóle co do

"wokół jego nóg, oplatając je jak dawniej zrobił Death Crabowi zmierzającemu ku Chemical Plant. "

to właśnie sobie uświadomiłem, że nie dość, że misja z krabem działa się na drugim końcu kontynentu to jeszcze na dodatek Chemical Plant oddziela od reszty lądu morze więc ciężko by mu było się tam dostać XD )

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 07 gru 2018, 17:14 
Awatar użytkownika
Znajomy

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Trzymam moją niespodziankę ostateczną w pogotowiu i podchodzę do skrzyni, szukam dogodnego miejsca, aby złapać się za nie i wspiąć na nie. Nie ucieknę, póki nie zgarnę butelki, nie wyjdę stąd. Mam nadzieję, że szybko je znajdę, zanim te bałwany mnie zauważą.

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 07 gru 2018, 22:23 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Chris wyraźnie pobladł na myśl o lepszej armii Imperium. Najwidoczniej nie tylko Sergio mógł kiedyś mieć problem z dwoma Egg Pawnami...

Wróciliście na obszar wcześniejszej walki. A może późniejszej, bo dźwięk młota był słyszalny przed pierwszą konfrontacją w waszym wykonaniu. Sergio zdołał rozsupłać już kotwiczkę i siedział na szczątku Egg Pawna. Zaraz, Egg Pawna?
Tych rozbitych maszyn jak Egg Pawny, Spinnery czy inne chyba tu nie było.
- Och, wybaczcie że tak długo... Komplikacje... - podniósł się i otrzepał okulary.
- Ten zwiadowca nagrywał najwidoczniej na żywo. - skomentowała Amy, patrząc po drodze na kilka rozbitych maszyn.
- Tak, plany pewnie się nieco zmienią... Na dzień dzisiejszy odwołamy ten atak, umocnimy bazę i sprawdzimy co w najbliższym rejonie. Może nawet sformujemy dużo lepszy atak. - stwierdził wilk. - Chris, pójdziesz z Hornem i Seriną do naszego obozu na Leśnym Wzgórzu. Elna, ciebie wyślemy zgodnie z planem do Rockslide. - podjął wstępne decyzje podczas opuszczania gruzowiska. Po drodze obracał się jakby szukał zwiadowców.

Nagle usłyszałaś dwa piknięcia. Najwidoczniej ten naręczny gadżet znowu coś szwankuje...

Will
Wspinaczka na skrzynie była dość ryzykownym pomysłem, ale się opłaciło. Znalazłeś się niedaleko od rusztowania poddasza, kiedy dwójka weszła na tą stronę a drzwi się ostatecznie uchyliły. I tak miałeś trochę szczęścia, że tamci dwaj cię nie dojrzeli, a skunks po wyjściu dalej rozmawiał z szakalem.

Z góry miałeś dużo lepszy wgląd na magazyn. Cztery rzędy ładunków zdecydowanie nie ułatwiały zadania, ale od razu w oczy rzuciły ci się inne od skrzyń półki z trunkami. Natychmiast w centrum najdalszego rzędu dojrzałeś charakterystyczne butelki "Zewu Południa". Nadal jednak pytaniem było, gdzie mógł być ten właściwy...

Jaskółka znajdowała się po przeciwnej stronie rzędu, dwaj drzwiowi byli na swoim miejscu, a na skrzyni w lewym rogu najdalej od ciebie siedział brązowy jeż z dubeltówką, którą starannie polerował. Pozostali strażnicy wędrowali pewnie gdzieś między innymi regałami.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 08 gru 2018, 11:06 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
- Meh... myślałam, że Rockslide mnie jednak minie - nagle doszły do mnie piknięcia. Spojrzałam zmrużonymi oczami na urządzenie na ręce ciężko wzdychając. - Znowu coś się popsuło - zamruczałam cicho by niepotrzebnie nie zwracać uwagi, jeżeli nikt nie zauważył. Mimo, że urządzenie mnie wkurzało nie chciałam, aby ktokolwiek przy nim grzebał.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 08 gru 2018, 13:40 
Awatar użytkownika
Znajomy

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Cóż... Rusztowanie wydaje się wytrzymałe na tyle, aby utrzymać moje ciało. Podciągam się na nim i rozważnie, lecz dostatecznie szybko, aby dostać się w pobliże tego amanta dwururek. W międzyczasie dopinam moją zabawkę do paska i przestawiam jej działanie na mniej inwazyjne. Drugi tysiąc jest na wyciągniecie ręki... Muszę tylko podejść do tego spokojnie i bez pośpiechu.

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Szukaj:
 [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

cron



więcej linków
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Polityka Prywatności

Blueblur is a fansite that is not in any way officially affiliated with SEGA. Sonic the Hedgehog and other associated characters are owned and copyright © SEGA Corporation. Published material and comments represent the thoughts of their authors.
</body> </html>