Strona głównaKontaktZarejestruj sięZaloguj się

  • Czy wiesz, że wizerunek Sonica pojawił się po raz pierwszy w grze "Rad Mobile"? Wydana ona została w styczniu 1991 roku, czyli daleko przed premierą oryginalnej gry z jeżem.
  • Wyścigowy spin-off serii: "Team Sonic Racing", trafi na sklepowe półki w drugim kwartale 2019 roku. Wyprodukowany zostanie przez Sumo Digital, które odpowiadało wcześniej za "Sonic & All-Stars Racing Transformed".
  • Czy wiesz, że Jun Senoue (gitarzysta i klawiszowiec Sonic Team) początkowo nagrał 8 prototypowych piosenek do wprowadzenia/finału "Sonic Adventure"? Ostatecznie wszystkie porzucono na rzecz "Open Your Heart", które świetnie nadawało się do zapowiedzi gry na Tokyo International Forum w 1998 roku, a także samego powrotu jeża do walki o konsumenta, po paru latach od czasu anulowania "Sonic X-Treme".
  • Najnowsza główna gra z niebieskim jeżem: "Sonic Forces", jest już dostępna w sprzedaży. Klimatycznie gra przypomina wczesne next-genowe inkarnacje naszego podopiecznego, co jednych przyciągnie do tej produkcji, a innych zniechęci. Warto także wspomnieć o tym, że to pierwsza gra z serii, która w Polsce doczekała się oficjalnej lokalizacji za którą odpowiedzialna jest Cenega - dystrybutor poprzednich gier "Niebieskich".
  • Czy wiesz, że komiksy z Soniciem, które były wydawane przez Archie Comics, mają tytuł "najdłużej wydawanej serii komiksowej opartej na serii gier wideo", który został nadany w 2008 roku?
  • "Sonic Mania Plus" jest dostępna już dziś! Gra zawiera nowy czteroosobowy tryb kooperacyjny, grywalnego Mighty'ego i Ray'a, tryb "Encore" zmieniający położenie przedmiotów oraz przeciwników, a także wiele poprawek. W specjalnej fizycznej wersji gry (dostępnej tylko na konsole), otrzymamy 32-stronicową książeczkę z szkicami i projektami postaci, przeciwników i plansz, podczas okresu prezentowania projektu firmie i produkcji, a także podwójną okładkę, przypominającą grę na Segę Mega Drive.
  • Czy wiesz, że Chip z "Sonic Unleashed" pierwotnie miał być duszkiem, stworzonkiem podobnym do Chao, lub nawet... rybą?
  • "Sonic: The Wrath of Nazo" Aarona Cowderego, nie będzie miała swojej premiery (jak to planowano) pod koniec 2019 roku. Animowanie aktu 1 z 3 okazało się zbyt skomplikowane, co przełożyło się na nieokreślone opóźnienie premiery animacji. Na szczęście, film będzie 15 minut dłuższy niż pierwotnie zakładano.
  • Dokąd nocą tupta jeż? Zapraszamy do aktywności w działach "Porozmawiajmy" oraz "Dyskusje", gdzie każdy to może wtrącić swoje symboliczne "dwa grosze" do rozmów na różnorakie sprawy związane z wielkim, szerokim uniwersum niebieskiego jeża, które jest nie większe, niż wypociny Marvela, czy też DC.





 [ Posty: 434 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 29  Następna
Szukaj:
Autor Wiadomość
Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 22 gru 2018, 12:39 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Wolałem się wynieść z tego miasteczka i nie wracać, ale... Skoro już nadarzyła się okazja to żal z niej nie skorzystać. Plecaka tu nie znajdę, ale... Trochę kulek łożyskowych, akumulator i jeszcze kilka innych cudeniek na pewno zdobędę. Oczywiście muszę się śpieszyć. Również lepiej żebym znalazł inne wyjście z tego miejsca aniżeli brama główna.

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 22 gru 2018, 19:02 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Winda zatrzymała się i otworzyła drzwi. Trafiliście do innych kwater załogi, w korytarzu już bardziej dostosowanym do miana "kajut mieszkalnych". Oprócz podobnych kajut mieszkalnych gdzie oryginalnie były miejsca na rakiety, obecna była w dodatku siłownia i Komnata medytacyjna. Ta druga miała nieco wyciszone ściany, ale też czujnik alarmowy. Można było w niej zebrać myśli kiedy czuło się potrzebę ciszy. Tim nieraz to miejsce odwiedzał.

Idąc tym miejscem mijaliście różne pomieszczenia, gdzie znajdowali się różni rebelianci. Niektórzy musieli w wyniku tych wydarzeń stracić ufność. Wystarczyło spojrzeć na ich oczy czy bardziej nerwowe ruchy.
- To zdecydowanie szpieg? - zapytał jeden z żołnierzy.
- Zdecydowanie. Potwierdzenie po przesłuchaniach dowódcy. - odparł drugi głos. Nagle rozległ się dźwięk włączanego mikrofonu. Pierwszy raz od czasu zdobycia okrętu Sergio użył zamontowanego przez Ruch Oporu systemu głosowego. Zaczął w nim opisywać wygląd podejrzanego. Dokładnie taki jaki podał Norton. Może to nawet on sformował wniosek i przesłuchiwani to tylko potwierdzili.

Tim nagle zatrzymał cię ręką i spojrzał na drzwiczki silosu obok was.
- Hej, pasuje to do c... AAA! - nagle rozległ się upadek stołu i z pomieszczenia wybiegł gość bardzo podobny do opisu. Tim, gdy tylko rozwarły się drzwi, próbował uderzyć przeciwnika, jednak ten błyskawicznie zdołał obrócić się i przerzucić go przez plecy. Może nawet cię nie zauważył kiedy zaczął biec w kierunku z którego przyszliście.

Will

Złomowisko nie należało do jakichś rozwiniętych, ale znalazłeś jakieś małe magnesy, nieco zgięte gwoździe w naprawialnym stanie czy nawet kilka łusek nabojowych. Podczas poszukiwań znalazł się dwa metry od strażnika.
- Jesteś podróżnikiem, prawda? - królik wyjął paczkę papierosów. Wyglądały na skręcane ręcznie. - Ostatnio moja pozycja nie jest zbytnio odwiedzana... Jednego? - po wyjęciu papierosa wystawił paczkę w twoją stronę. Chyba chciał pogadać.

Kiedy spojrzałeś w jego stronę zobaczyłeś w oddali za miastem wzbijające się drobiny kurzu. Coś zbliżało się do miasta... Ale na burze piaskową to nie wyglądało.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 22 gru 2018, 19:21 
Awatar użytkownika
Moderator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Na chwilę zamarłam, ale ta chwila zawahania wystarczyła, by szpieg się nieco oddalił. Szybko pomogłam Timowi wstać alarmując krzykiem całą bazę o obecności szpiega.


- Kieruje się w stronę windy! - krzyknęłam zaraz jak Tim stanął na nogach i od razu pobiegałam w stronę w którą udał się szpieg.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 23 gru 2018, 19:20 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
(Cóż, czasami trzeba odpisać tylko jednej osobie)

Elna

Tim błyskawicznie otrząsnął się po przerzucie, więc tak naprawdę podałaś mu pomocną dłoń w momencie kiedy ten już znalazł się na kolanie. W pomieszczeniu jakiś jasnobrązowy jeż zdjął z siebie stolik i zaczął wstawać.

Krzyk jeża był wystarczający do zainteresowania osób. Twój tylko dopełnił reszty. Jednak ryś okazał się niesamowicie zwinnym przeciwnikiem. Jeden pies próbował go staranować od frontu, ten jednak szybkim obrotem wyminął go niczym zawodnik futbolu amerykańskiego i jeszcze podciął zostawioną nogą. Jakiś ptak razem z towarzyszką wilczycą byli następni. Pierwszy zamachnął się w głowę szpiega, który uchylił się i staranował lewym barkiem w brzuch, kiedy wilczyca z prawej próbowała go zatrzymać kolanem, jednak ten przebił się spychając ją na bok.
Wszystko to zrobił praktycznie nie zwalniając, przez co dogoniłaś go z sześciu metrów na jakieś pięć. Tim pędził obok ciebie, ale po krótkiej chwili zaczęłaś wyprzedzać go o dwa kroki. Z tyłu biegło kilku innych członków Ruchu.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 23 gru 2018, 20:20 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Słodki Mobiusie co jeszcze, mnie spotka w tej zaplutej mieścinie? Patrzę na strażnika i wskazuję palcem na burzę.
- Przykro mi nie palę, jednakże... Masz może lornetkę?

(Wybaczcie chłopaki byłem pewien że wysłałem)

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 23 gru 2018, 21:06 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Czułaś się trochę jakbyś zażyła adrenalinę. Trzeba było ratować dużą liczbę osób. Szłaś właśnie korytarzem i w kąciku ust gryzłaś drewnianą wykałaczkę. Obok ciebie szła Vanessa, z którą leczyłaś innych. Była szarym królikiem, noszącym okrągłe zerówki. Patrzyła na ciebie dziwnym wzrokiem. Była tu zapewne nowa, bo większość musiałaś robić sama.

-C-czy oni przeżyją? - teraz już miałaś pewność, że była nowa.
-Tia - rzuciłaś pewnym uśmiechem. - Dobra robota jak na początkującą. Co nie zmienia faktu pewnego faktu, skąd jesteś?
-Jestem siostrą Alberta i--
-Ah, no tak, ostatnio mocno ucierpiał, gdy odbierał dostawę leków.

Króliczka pokiwała głową na potwierdzenie. Przez chwilę trwała niezręczna cisza. Zastanawiałaś się nad czymś.

-Heh.... Coraz więcej się robi tych rannych, z każdego dnia statystyki względem ich liczby kieruje się ku górze. Jak tak dalej pójdzie to będziemy mocno tracić w ludziach, bo teraz i tak nie jest zbyt przyjemnie jeśli chodzi o to.... Obawiam się, że trzeba będzie w końcu wziąć byka za rogi i pogadać z szefunciem co do dalszych zwrotów akcji.... - w tym momencie złamałaś drewienko, które chrząstnęło w nieco głuchym odcinku drogi. Mieli do niego dostęp tylko medycy. - Tu nasza wspólna droga się kończy, adios.

Skręciłaś w inny odcinek korytarza, gdzie pomachałaś dziewczynie na do widzenia. Nie chciałaś już bardziej dołować Vanessy, która miała niezbyt pogodną minę ze względu na to, co usłyszała.

_________________
Imagination!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 23 gru 2018, 23:55 
Awatar użytkownika
Moderator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Zdeterminowana kontynuowałam bieg. Wiedziałam, że nasz gagatek nie ma za bardzo jak uciec z naszej bazy a przynajmniej nie gdy biegnie za nim tłum rebeliantów. Prawdopodobnie za chwile włączy się alarm. Windą nie ma szans uciec więc o ile nie zdecyduje się wyskoczyć to go mamy! No chyba, że w zanadrzu miałby jeszcze jakieś sztuczki...

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Ostatnio zmieniony 24 gru 2018, 1:44 przez Konradomorelo, łącznie zmieniany 1 raz

Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 1:05 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Ryś zdołał przebić się przez kolejnego rebelianta. Masywny, dwumetrowy byk stanął na jego drodze po wyjściu zza przedostatnich drzwi do rozwidlenia. Zajmował dużą część korytarza, a był zbyt masywny do zwykłego przebicia. Niestety, akurat wtedy z drzwi obok wybiegł zdezorientowany królik. Szpieg chwycił go w biegu i razem z nim wbił się na byka. Kiedy ten wyhamował towarzysza, ryś błyskawicznie znalazł się obok. Po chwili ten właśnie byk zszedł na bok widząc waszą grupę pościgową.

Ryś zamiast skręcić do windy, skręcił w przeciwną stronę. Biegł właśnie do obszaru wyjściowego na górny pokład. W jego stronę wymierzył stojący na straży czerwony pancernik, który uniósł biały Wispon. Nie zdecydował się na strzał, pewnie obawiając się trafienia kogoś biegnącego za szpiegiem. Właśnie w tej chwili rozległ się alarm i w korytarzu na chwilę rozbłysła migająca czerwień.

Szpieg dobiegł do pancernika i błyskawicznym ruchem dwóch rąk zdołał przekręcić mu broń w ręku, przejmując ją. To zdecydowanie nie był amator. Znalazł się za pancernikiem i powoli zbliżył do drzwi, celując we wszystkich bronią. Ścigany chciał wystrzelić w was, jednak pancernik stanął przodem do was, przyjmując dwa strzały na swój pancerz. Szpieg szybko wystrzelił kolejne dwa pociski w zawiasy otworzył drzwi na zewnątrz.

Luki (akcja toczy się w momencie, kiedy Elna jechała windą na górę 2 posty Konrado temu)

Trafiłaś do hangaru, gdzie doszło do wspomnianej eksplozji. Szybko dojrzałaś pięciu rannych, którzy siedzieli lub leżeli na podłodze, już poza zasięgiem dymu z ugaszonego centrum wybuchu, jakim były skrzynie z ładunkami wybuchowymi.

W hangarze powoli starano się wrócić do normalnego życia, kiedy kilku bardziej doświadczonych członków stanęło między ranionymi a resztą.
Obok ciebie przeszli Sergio i Amy.
- Przepytać parę osób w hangarze o ostatnią osobę przy skrzyniach. Pięć minut przed eksplozją bezpośrednio przy nich była tylko jedna osoba. - nakazał zdeterminowanym głosem jakiemuś żołnierzowi-ptakowi. Był wyraźnie wściekły i zamierzał dorwać osobę odpowiedzialną za te zdarzenia.

Will

Królik zapalił papierosa i zaciągnął się kiedy spojrzał w kierunku kurzu. Po zapytaniu natychmiast wyciągnął lornetkę ustawioną pod działkiem i spojrzał. Patrzył tak kilka sekund, aż wypuścił papierosa z ust.
- Powiedz mi że też to widzisz?! - wykrzyknął i niemalże natychmiast przystawił ci lornetkę do oczu.

Zobaczyłeś wyjeżdżającą zza wydmy grupę pojazdów. Natychmiast w oczy rzucił ci się jednak jeden obiekt: zielona flaga na pierwszym pojeździe. Ludzie Anonima. Z jednym z jego najwyższych dowódców, bo tylko oni mieli prawo przyjeżdżać z taką flagą.
Zanim zdążyłeś odpowiedzieć, z wieży poza terenem złomowiska usłyszeć można było dźwięk rogu, który zaczął dochodzić także z kolejnych wież.
- Nadchodzi Herold Anonima! - domyślił się królik i natychmiast stanął na działku. - Ciekawe po co przybył... Tego miejsca nie zdobędzie tak łatwo.

Niespodziewanie odezwały się rogi także bardziej od strony miasta. One brzmiały jednak... Inaczej.
- Przecież to... Rogi Anonima! Ale w mieście? - królik był kompletnie zdezorientowany.


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 1:19 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Rozwój wypadków toczy się bardzo w niechcianą przeze mnie stronę. Odsuwam się, klepię zająca po ramieniu.
- Udanej obrony wam życzę. Ja się w partyzantkę nie bawię. Jestem zwykłym poszukiwaczem przygód. Na strażnika się jeszcze nie nadaję. Wymykam się w stronę wyjścia na złomowisko, potem prosto na pustynię. Byle jak najdalej od tego.

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 1:38 
Awatar użytkownika
Moderator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
- Skubany!

Przeklęłam i zatrzymałam się na chwilę. Przypomniałam sobie, że przy pasie mam swój nóż. Szybko go chwyciłam i cisnęłam bez namysłu w stronę przeciwnika.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 16:09 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Ryś znalazł się na górnym pokładzie bazy. Pancernik wybiegł drugi, ty tuż za nim. Rzucony nóż został przez niego zauważony. Tym razem nawet jego umiejętności nie wystarczyły. Zdołał nieco się odchylić, jednak ostrze przeszło mi między bokiem a ramieniem, ścinając kawałek koszuli.
Szpieg zaskoczony chwycił się za trafiony punkt i zwolnił. Pancernik ręką zwolnił innych goniących i pobiegł naprzód. Przyjął strzał na plecy, następnie rzucając się na przeciwnika i obalając go, przez co wypuścił Wispona pochwyconego przez Tima.
Żołnierz dostał w twarz z pięci przez co zszedł z szpiega, jednak po krótkiej chwili czarny królik, żółty ptak i jasnobrązowy jeż zaczęli się z nim siłować. Gdy dołączyli się jeszcze biały kot i pomarańczowy lis, ryś odpuścił i padł na kolana trzymany przez dziesięć dłoni. Nawet w pełni zdrowia nie miałby żadnych szans.

- Samson? - z tłumu wypchnął się inny, ciemnobrązowy ryś. Gdyby nie nieco jaśniejsza karnacja i zupełnie inny ubiór ograniczony do kombinezonu, byłby identyczny.
Szpieg spojrzał mu prosto w oczy. Były ciemnoniebieskie, niesamowicie spokojne. Po chwili spojrzał na wszystkich wokół, na krótką chwilę zatrzymując wzrok na kilku osobach. Przede wszystkim musieli być przyjaciele, próbujący się otrząsnąć z zaskoczenia.

Słońce nieco przykryły dopiero co przybyłe chmury. Ryś podszedł do szpiega i chwycił go za kołnierz koszuli.
- Dlaczego?! - krzyk rozszedł się po wszystkich wokół. Jeden jeżozwierz przyniósł kajdany i zaczął je zakładać na nadgarstki szpiega.
- Chcesz wiedzieć bracie? - zapytał spokojnym tonem. - Dlatego, że wolność jest cnotą, drogi Ericu... A czy wasze metody się sprawdzają? Ile osiągnęliśmy w te trzy miesiące? Uwolniliśmy jakieś jedną na pięć części Północy. Imperium nie waha się... - tu nie dokończył, uderzony przez wściekłego brata w twarz. Tim i najbliżej będący jasnobrązowy jeż szybko powstrzymali go przed drugim ciosem i odciągnęli z trudem.

Dwójka rebeliantów zmuszając go do pochylenia wprzód ciągnęła go w kierunku Sergio z podążających przed lub za nim czterema rebeliantami.
Eric dalej jednak nie dawał za wygraną, jakby nie chcąc dopuścić do wiadomości zdarzeń. Wyrwał się z chwytu jeża i próbował uderzyć Tima, który jednak zrobił nadnaturalne szybki unik odchyleniem do tyłu. W tej chwili byk pochwycił go za rękę.
- Nic z tym nie zrobisz, Eric. Sam to widziałeś... - w tej chwili dopiero ryś zaczął się uspokajać. Dygotał i dyszał nieruchomo. Przynajmniej nikogo już nie chciał uderzyć.

Powoli osoby zaczęły schodzić z powrotem do środka bazy. Tim stał z Wisponem patrząc na rysia, a kilka metrów od nich leżał twój nóż. Na jednej stronie ostrza widoczna była nieznaczna krew i cztery krople, powoli coraz mniejsze wraz z miejscem przenoszenia szpiega.

Will

Królik nawet nie zwrócił na ciebie uwagi. Zbyt bardzo skupił się na otaczających go zdarzeniach.
Opuściłeś złomowisko i niemalże natychmiast natrafiłeś na czterech strażników, którzy zamiast czerwonych przepasek na ramię nosili zielone koszule czy inne części ubioru. Tylko spojrzeli ci na ramię i przeszli obok ciebie.
Czasami słyszałeś jakieś strzały Wisponów czy broni, ale szybko milkły. Po chwili kilka punktów straży zamiast czerwieni miało zieleń, ale obie strony konfliktu ignorowały cię, a ty sam dawałeś radę omijać miejsca walk.
- Zalecam pójście do domu lub pójście gdzie indziej. Przynajmniej się schować. - raz zderzyłeś się barkiem z jakąś lisicą w czerwonej przepaskę kiedy wybiegła z za rogu. Poklepała cię przepraszająco dwa razy po barku i ruszyła dalej.

Ucieczka nie będzie jednak łatwa. Całe palisady były szczelnie umocnione, zajmowane głównie przez tutejszą straż lub ludzi Anonima. Znalazłeś się w okolicy karczmy, gdzie pochowało się parę osób. Oraz trzech żołnierzy Anonima.
- Przejąłem ten list. Na pewno będzie pomocny w zdobyciu tutaj wpływów. Upadek największej miejscowości w okolicy skłoni resztę do przyjęcia propozycji Anonima. W tym Danny Foundation. - usłyszałeś głos niedźwiedzia, rozmawiającego z... Szakalem. Tak, tym szakalem z magazynu.
- Ten wiewiórkowaty dał się przyłapać, ale na szczęście i tak planowaliśmy ten pucz. Jasmine wyłapała sygnał z skrzyni potwierdzający nadchodzące siły Herolda. - odpowiedział, zerkając przez okno nieznacznie zabite dwiema deskami. Nie zauważył cię, bo stałeś zbyt blisko ściany. - Szkoda, że została trafiona Wisponem w czoło... Nie miała szans. - dodał po chwili.
- Przynajmniej list dotarł. Teraz mamy broń na tego przeklętego Danny'ego. Tylko on jest teraz w stanie postawić się Anonimowi. A wraz z jego upadkiem, będziemy mieć dość siły by walczyć nawet z Ruchem Oporu. - niedźwiedź przestawił coś w swojej strzelbie.

To nie była recepta na Zew Południa... W środku musiały być jakieś kluczowe dokumenty na Danny Foundation. Organizacja ta jest firmą powstałą niedługo po rozbiciu sił Imperium i zniknięciu Eggmana. Byli twórcami napojów i specjalistami od wydobywania Mocy Kolorów. Jeżeli Anonim zdoła zdobyć ich wpływy, spokojnie zaopatrzy się w sprzęt i zaopatrzenie. Wraz z obecnymi wpływami, spokojnie zdobędą dość zasobów na otwartą wojnę...


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 20:32 
Awatar użytkownika
Moderator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Spokojnie podeszłam do swojego noża i ostrożnie go podniosłam.

- Ma ktoś chusteczkę? - rzuciłam ogólnie, a następnie podeszłam do Tima. - No i co ty na to Jim? Masz może jeszcze pomysł na to co może się stać by ten dzień był jeszcze gorszy?

Mówiąc to odprowadzałam wzrokiem pochwyconego szpiega starając mu przyjrzeć się jak najlepiej.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 24 gru 2018, 23:17 
Awatar użytkownika
Przyjaciel

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
(Akcja uprzednio zatwierdzona przez mistrza gry)
No... Nie, nie, nie... Nie ma bata, abym, nie wykorzystał tej butelki. Pod ręką mam złomowisko, Herold może odwrócić uwagę wręcz każdego, muszę tylko rozpętać większy raban, aby się nawet kolesie od Anonima pogubili. I wyklinić gdzie teraz znajdują się dokumenty. Zapewne tłuścioch ma je pod ręką, aby je przekazać swojemu dowództwu. W dodatku na pewno otworzył butelkę, aby sprawdzić, czy te wszystkie informacje to prawda, a nie bujda. Plan jest aż za prosty. Muszę tylko się dowiedzieć czy na pewno ma je przy sobie... I odwrócić skutecznie uwagę od siebie... Po dłuższej chwili przeciskania się przez zaaferowanych obrońców widzę, że niedźwiedź ma dokumenty zaciśnięte w jednej z łap. Dookoła niego niemiłosierny zamęt. Większość kolesi to zapewne obrońcy, nie licząc jego i kojota i może jeszcze kilku ukrytych. Mam tylko jedną szansę, nie mogę jej skopać. Znaczy, na pewno ją skopię. Pech mnie nie opuszcza tego dnia... Do diabła, skup się chłopie!
Wchodzę między tłum, smaruję się kurzem i brudem, aby mnie nie poznano, do tego w końcu przewracam się tak, aby nie widziano bandany na mojej ręce. Wszyscy patrzą na mnie jak na popaprańca. A ja na to „KOLEŚ OD ANONIMA! TO ON JEST ODPOWIEDZIALNY ZA MASAKRĘ W MAGAZYNIE! JESZCZE MU NIE PODAŁ PLANÓW NASZEJ OBRONY! NIECH KTOŚ GO POWSTRZYMA!"
Błagam, niech to się uda!

_________________
„Ta pasja pcha mnie do przodu.”-Jhin


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 25 gru 2018, 2:17 
Awatar użytkownika
Opiekun

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Elna

Podejście do Tima było strzałem w dziesiątkę. Akurat wyjął chustkę by obedrzeć dłoń z paru kropel krwi jakie kapnęły mu z Wispona. Musiały na niego paść po trafieniu noża. Po tym podał ci ją.
- Tylko oddaj. - poprosił na koniec. Zauważalne było, że używał jej często. Miała ślady po paru wybieranych plamach. Zaskakująca była chyba głównie linia jasnoróżowej stróżki na całej krawędzi.

- Dzień może być gorszy? - zapytał ryś obracając głowę gdy Tim bardziej konwencjonalnie dla siebie jedynie kiwnął ramionami pytająco. - Ja właśnie odkryłem, że mój starszy brat jest szpiegiem Imperium! Chyba może być już tylko lepiej... - ryś spojrzał w kierunku horyzontu i powoli poszedł dalej. Tim pokazał gestem, że na wszelki wypadek pójdzie za nim.

Szpieg właściwie nie różnił się nadal niczym od tego jak opisał go Norton. Jedynie miał teraz kajdany. No, jak się przyjrzeć, miał nieco bardziej wyrobione ręce i mięśnie. Najbardziej zadziwiały jego umiejętności. To był naprawdę nieźle wytrenowany ryś. Szkoda, że z przeciwnej strony barykady...

Will

Grupka obecnych składała się z paru osób. Byli to cywile, ale słowa na nich oddziałały. Powstali z krzeseł i powoli podeszli do niedźwiedzia, szakala, rysia i jeżozwierza. Szakal błyskawicznie wymierzył w nich Void Wispona, a ryś i jeżozwierz dobyli Fire Wisponów i wystawili przed nich.
- Hm. - niedźwiedź podszedł do ciebie i podniósł. - Przecież to... - w tej chwili jakiś cywil wystrzelił z rewolweru, raniąc w kolano rysia, który natychmiast padł na ziemię rycząc z bólu. Członek gwardii! Biały wilk w czerwonej koszuli. Nagle do akcji wkroczył też kret jakiego widziałeś na samym początku w barze. Błyskawicznym atakiem z barku wbił się w szakala i jeżozwierza, wbijając ich w ścianę zanim użyli Wisponów.

- Ty przeklęty... - niedźwiedź uniósł cię nieznacznie za kołnierz i drugą ręką przystawił strzelbę do twojej twarzy. Wilk skupił się na szakalu, który próbował wystrzelić z Void Wispona, jednak broń dostała ołowiem. Kret dwukrotnie uderzył w twarz jeżozwierza, obezwładniając go.
Reszta cywili podczas tej walki rozbiegła się, chcąc znaleźć się poza niebezpieczeństwem, uznając już za bezpieczniejszą ulicę. Dwóch nawet wybiegło z budynku.
Tymczasem na zewnątrz walki wyostrzyła się. Herold musiał być coraz bliżej. Może nawet już wymieniali ogień?


Offline
 Tytuł: Re: Sonic after Forces
Post: 25 gru 2018, 2:35 
Awatar użytkownika
Moderator

 Dane użytkownika: Dane użytkownika
Podziękowałam za chustę i zaczęłam przecierać nóż. Cały czas wodziłam wzrokiem po odprowadzanym przez rebeliantów rysia, aż w końcu ten zniknął za korytarzem. Schyliłam się i schowałam nóż w skrytce przy bucie. Następnie dogoniłam Tima i Erica, wręczając z powrotem chusteczke temu pierwszemu.


- Pójdę z wami chłopaki. Dobrze wiem, że krzywda dotycząca bliskich boli najbardziej - powiedziałam i na chwile umilkłam. - Jakbyś miał ochotę to skitrałam w swojej kwaterze whiskey - uśmiechnęłam się lekko.

_________________
Obrazek

Już my wam damy popalić!
Imperium Eggmana zawsze na fali!


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Szukaj:
 [ Posty: 434 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 29  Następna

cron



więcej linków
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Polityka Prywatności

Blueblur is a fansite that is not in any way officially affiliated with SEGA. Sonic the Hedgehog and other associated characters are owned and copyright © SEGA Corporation. Published material and comments represent the thoughts of their authors.
</body> </html>