superjeż

Grafiki od Sonic Channel na listopad 2021

Coral Cave z Sonic Rush Adventure jest miejscem kolejnej przygody niebieskiego jeża. Tym razem towarzyszy mu księżniczka z innego wymiaru, czyli Blaze the Cat! Oczywiście obok przetłumaczonej historyjki dołączone są grafiki oraz kolejny kalendarz w formacie pdf.

Tapety

sonic.sega.jp

Kalendarz w formacie .pdf: Kalendarz

Grafiki z poprzedniego miesiąca: Październik 2021 – Sonic & Silver

Historyjka

Coral Cave to podwodna jaskinia gdzie jest dużo koralowców i kryształów, skąpana w spokoju i pięknym świetle. Ciszę jednakże przerywa odgłos przerażających eksplozji, które rozchodzą się echem po całej jaskini. Wśród pogłosów eksplozji można dostrzec szczątki wielu iskrzących i płonących robotów leżących na dnie jaskini.

Szlachcicka o czerwonych płomieniach wystąpiła naprzód, odsuwając jedną ręką unoszący się dym, a drugą odpychając nadciągającą armię pirackich robotów… To Blaze the Cat.

Czy to już koniec? – zastanowiła się fioletowa kotka – Na co się patrzysz, ty niezdarny robocie?

Nagle pojawił się jeż, który z oślepiającą prędkością rozbił roboty jeden po drugim. Zabił ostatniego z przeciwników swoim kolczastym ciałem, a następnie skoczył i wylądował obok Blaze.

Witaj, Blaze! Dawno się nie widzieliśmy!
– Sonic…
– Co to za święto, że księżniczka zabija podłych piratów?
– Jest północ, a Szmaragdy Sol brzęczały. Podążyłam za ich tropem i znalazłam się tutaj. Szmaragdy chronią pokój w Impierium, więc teraz walczę z piratami.
– Ucieszy cię wiadomość, że nie tylko ja miałem z tym wszystkim trochę kłopotów i po prostu pójdę z prądem.

Nadeszła druga fala pirackich robotów. W samym środku chaosu Blaze używa swoich płomieni, aby uszkodzić i utrudnić ruch większości wrogów, a Sonic podąża za nimi, aby ich wykończyć. Dawno nie widzieliśmy, by obaj tak dobrze ze sobą współpracowali, odpierając kolejne ataki robotów.

Wkrótce potem…

– Dobra robota! Ale nie sądziłam, że pozwolisz, by ktoś inny cię osłaniał – rzuciła księżniczka Blaze.

Kiedy Blaze po raz pierwszy spotkała Sonica, była trochę trudnym do poznania człowiekiem, próbującym rozwiązać wszystko na własną rękę. Później, podczas przygód z niebieskim jeżem, poznała siłę współpracy z innymi, a dzięki niewinnym interakcjom z Emmy i Cream, stała się nieco bardziej tolerancyjny wobec bycia poza utartymi szlakami. Blaze stała się bardziej elastyczną i atrakcyjną osobą, nie tylko jako autorytet, ale także jako przyjaciel. Sonic z radością powitał tę małą zmianę. Jednkaże w głębi serca Blaze nie zmieniło się wiele, jednakżeSonic z jeszcze większą radością powitał szlachetną szczerość człowieka, któremu ciężko jest wejść na głowę.

Mając roboty z głowy, oboje postanowili wyjść i uderzyć na twierdzę wroga, polując na pozostałych przeciwników w Coral Cave. Po około godzinie poszukiwań dotarli do najgłębszej części jaskini. Sonic zauważył, że atmosfera wokół nich zmieniła się diametralnie. Obszar był oświetlony przez jasne szmaragdowozielone światło, które wydawało się pochodzić z miejsca gdzieś głęboko pod ziemią, a powietrze wydawało się zdecydowanie czystsze. Wpatrując się w proste, ale wyrafinowane zdobienia ścian zewnętrznych, Sonic wiedział, że jest to wyjątkowy obszar.

Następnie skierował swoją uwagę na przód jaskini, za klatką schodową prowadzącą na dół było słychać skrzypienie metalu… Było to multum robotów pirackich, które chodziły w te i nazad… Nie ma wątpliwości, że jest to baza pirackich robotów.

– Jesteś gotowa na imprezę, księżniczko?

Przeszedł obok milczącej Blaze i skierował się w stronę klatki schodowej…

– Hej! Co do diabła?

Przez chwilę Sonic jest przytłoczony, i jakby chcąc powstrzymać się od żartów na ten temat. Blaze powoli tonem cichego gniewu, powiedziała: – Przykro mi. Od tej pory to mój problem. Możesz odejść.

Fala zimnego napięcia ogarnęła bezwietrzną podwodną jaskinię.

Koniec części pierwszej.

sonic.sega.jp

Długie, ciemne schody prowadzą do najgłębszej części Coral Cave, jaskini koralowców i kryształów. Sonic miał już gonić Blaze, gdy ta nagle zmieniła swoje nastawienie i pobiegła w dół korytarza, ale wtedy…

Sonic zatrzymał się w miejscu, gdy “wykrywacz energii”, który pożyczył od Tailsa, wydał z siebie gwałtowny dźwięk. Intensywny elektroniczny dźwięk nie przystawał do klimatu tajemniczej jaskini.

To bez sensu… – powiedział niebieski jeż.

W międzyczasie Blaze bardzo szybko biegnie w dół przejścia w ogniu swej wściekłości.

W najgłębszym sklepieniu na końcu przejścia leży skarb narodowy Imperium Sol – “Jeweled Staff”. Mówi się, że może zatopić szalejące wulkany i pozwala uzyskać dostęp do mocy gwiezdnej otchłani. Nie ma wątpliwości, że weszli tu bandyci. Berło, które było wielokrotnie zabierane i odzyskiwane, było kiedyś przechowywane w Zamku Królewskim, ale teraz zostało przeniesione na swoje pierwotne miejsce spoczynku na dalekim końcu Coral Cave, gdzie miało być pilnie strzeżone. Teraz żołnierze, którzy mieli stać przy bramie, zostali wytępieni, a ta część jaskini jest opanowana przez roboty. Imperialne sanktuarium zostało splądrowane, skarby narodowe narażone na niebezpieczeństwo, a nawet żołnierze jej podlegli zostali skrzywdzeni.

Blaze miała swoją dumę, ale chciała uratować swoich żołnierzy, pokonać bandytów i wyrównać rachunki. I tak po kilku zakrętach w górę i w dół, kotka znalazła się przy wydrążonej wnęce o średnicy około 50 metrów, który ciągnął się aż do ślepego końca…

Otoczeni przez masę robotów, elitarni strażnicy Koala walczyli z siłami wroga w kręgu, z bronią i tarczami w pogotowiu, w którego centrum znajdowała się wysadzana klejnotami laska. W wyniku ataku robotów musieli wycofać się z bramy, ale byli zdeterminowani, by bronić drogocennego skarbu. Wytrwali i czekali na pomoc z zewnątrz, ale zbliżali się do granic swoich możliwości. Gdy już mieli się poddać…

Grom czerwonej kuli ognia przeszył powietrze, a jej płomienie unicestwiły jedną z flanek armii robotów. To Blaze rozrzuciła płomienie i wyszła przed swoich żołnierzy.

Dobrze się spisaliście. Ale będziecie musieli popracować trochę ciężej – rzuciła.

Gdy tylko to powiedział, stanął w płomieniach i ruszyła na szeregi wroga. Strażnicy, zainspirowani tym wydarzeniem, przegrupowali się i chronili dalej skarbu Imperium Sol. Blaze nie tylko cieszyła się, że są bezpieczni, ale była również dumna z ich pracy.

Po krótkiej bitwie… Blaze zdała sobie sprawę, że popełniła duży błąd w obliczeniach. Pirackich robotów było za dużo i wcale nie ubywało ich.
Potem nadeszły jeszcze większe posiłki wroga! Niektórzy ze strażników w końcu padli na kolana, gdy zobaczyli armię pirackich robotów wylewających się po schodach z bramy.

Berło, czyli najważniejsza rzecz w skarbcu Blaze, przechyla się i właśnie wtedy, gdy myślisz, że to już koniec.

Hej!

Błękitny wicher wbiega po schodach z zawrotną prędkością, odbijając się od robotów, wpadając na Blaze i jego przyjaciół.

– Przykro mi, ale posiłki, które właśnie się tu pojawiły, to te, których nie uda wam się pokonać! Przepraszam, ale czy możecie mi pomóc? – powiedział Sonic.
Sonic! – krzyknęła Blaze.

Sonic wiedział ze swojego detektora energii, że posiłki wroga zbierały się w Coral Cave. Również wiedział, że jest w stanie je zniszczyć. Mimo że niebieski jeż jak zwykle był wyluzowany, ale jego buty i rękawice były lekko przysmolone od wybuchów robota, co świadczyło o tym, że stoczył ciężką walkę.

Bez względu na to, czy myślisz, że radzisz sobie dobrze sam, zawsze gdzieś będzie ktoś, kto ci pomoże – powiedział Sonic.

Kiedy Blaze zdała sobie z tego sprawę, poczuła pewne wyrzuty sumienia.

Cóż, nic na to nie poradzę – powiedziała brutalnie do niebieskiego Jeża. – Czy ty też mi pomożesz?

Jakby na zawołanie, wszystkie roboty, które z ciekawością czekały na odpowiedni moment, skoczyły na nich.

Zatańczymy? – rzucił do Blaze niebieski jeż.

Natychmiast po tym, zaczął obracać się wokół Blaze w zawrotnym spin-dashu, tworząc ogromne tornado. Blaze, z ogromnym płomieniem w każdej ręce, tańczy gwałtownie w tornadzie, a ogromne tornado gorącego powietrza.

Po kilkunastu sekundach nikogo z tłumu wrogów już nie było w jaskini.

Posiłki wroga zostały całkowicie zatrzymane – powiedziała Blaze.

Sonic próbował mu odpowiedzieć, ale… Wtedy obaj zdali sobie sprawę, że coś jest nie tak ze szmaragdami w ich rękach.

Błysk

Kilka minut później oba Szmaragdy Chaosu odzyskały swoją moc i zaczęły emitować piękne światło tak jak kiedyś. Wszystkie siedem szmaragdów Sonica zostało przywróconych. Ale dlaczego?

Nie jestem pewien, co z tym zrobić.
To może być jakiś powód, przeznaczenie, albo po prostu kaprys. Musisz po prostu pozwolić, żeby to się stało.
To nie jest najmilsza rzecz do powiedzenia, prawda?
Ja po prostu wierzę w szmaragdy.

Podczas gdy rozmawiali, siedem Szmaragdów Chaosu Sonica zaczęło się jarzyć harmonijnie. Było to silniejsze światło, które powoli ogarnęło ciało Sonica. Jeż wyciągnął dłonie w bok i wzruszył ramionami.

Huh, to chyba oznacza, że skończyliśmy tutaj, więc wracamy do domu, co?
Wygląda na to, że tak.

Nagle w tym momencie z sufitu wyłonił się gigantyczny robot. Czerwony stalowy korpus z głową w kształcie czaszki. Nie ma co do tego wątpliwości, to już koniec pirackiego mistrza robotów “Whisker”, którego pokonali już raz wcześniej. Stracił on głowę i nie może myśleć logicznie. Wciąż błąka się po jaskini, mając przed sobą tylko pierwsze zlecenie, którym jest zabranie laski z klejnotem. Patrząc wstecz, dziwnie było widzieć tak wiele pirackich robotów zgromadzonych w tym miejscu. Sonic i Blaze są natychmiast gotowi do walki.

Więc miejmy to już za sobą, a potem wrócimy w tamtą stronę, dobrze? – rzucił Sonic.

Podszedł powoli do Whiskera, uchylając się przed jego atakiem z chłodnym wyrazem twarzy. W międzyczasie lewa pięść Whiskera zostaje odepchnięta kopniakiem Blaze. Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie to zrobić.

Można dać dobrą pamiątkę staremu przyjacielowi, prawda?

Potarła nos i zachichotała, a Sonic posłał szorstkie pozdrowienie.

I wtedy zobaczyłeś, jak Whisker zadaje ostateczny cios, pędząc na Blaze, ta go skontrowała. Kiedy już wydawało się, że wszystko jest jasne, Sonic został całkowicie otoczony siedmiokolorowym światłem i przeniesiony z powrotem do swojego świata. Kiedy światło Szmaragdów Chaosu ustąpiło, Sonic znalazł się z powrotem w ciemnej jaskini pod Twinkle Park. To właśnie tutaj Szmaragdy przywiodły go wcześniej, aby przenieść go do wymiaru Sol. Gdy Sonic patrzy, jak Szmaragdy Chaosu powoli znikają, wraca myślami do dnia dzisiejszego. Szmaragdy Chaosu, które zostały tu umieszczone, są teraz “świętym przedmiotem” bardzo ważnego zaklęcia dla gości Twinkle Park…

(w myślach Sonica)
Nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć twoje opowieści, Blaze.
– Ja też mam dla ciebie kilka świetnych rzeczy!

I z tym Sonic pchnął drzwi wyjściowe jaskini, pozwalając światłu prześwitywać przez nie, i wybiegł w olśniewający świat przygód, który na niego czekał.

Źródło: sonic.sega.jp

Podziel się z innymi!
Domyślny obrazek
AniTrochęFioletowy
Mówią mi Fioletowy, a jednak AniTrochęFioletowy ¯\_(ツ)_/¯
Artykuły: 99