Sonic & Rouge

Grafiki od Sonic Channel na sierpień 2021

Kolejna przygoda Sonica przed nami! Kolejny miesiąc to kolejne grafiki i historyjka, która zabiera nas i niebieskiego Jeża do znanego z gry Sonic Unleashed poziomu, jakim jest Eggmanland, gdzie towarzyszyć będzie mu członkini Teamu Dark, czyli Rouge the Bat.

Tapety

Sonic & Rouge
sonic.sega.jp

Kalendarz w formacie .pdf: Kalendarz

Grafiki z poprzedniego miesiąca: Lipiec 2021 – Sonic & Shadow

Historyjka

Eggmanland to miejsce miłości i pożądania (a przynajmniej wedle budowniczego). Szalony park rozrywki zaprojektowany z wykorzystaniem technologii i zmysłu estetycznego Doktora Eggmana.

Połączenie błyszczącego parku rozrywki i kompleksu fabrycznego, z bezwzględnym systemem obronnym, który sieje spustoszenie wśród odwiedzających i wyposażeniem placu zabaw, wyglądającego jak z wesołego miasteczka, tworzy silne poczucie dyskomfortu. Ale teraz, gdy Eggman został pokonany, nie ma nic poza rozległym, opuszczonym terenem, do którego nikt nie może się zbliżyć.

To była bezchmurna, księżycowa noc w Eggmanlandzie. Sonic, który śledził wiadomości o siedmiokolorowej spadającej gwieździe, był bardziej niż trochę zaskoczony widząc światła świecące jasno w rzekomo opuszczonym miejscu.

– Co tu się do cholery dzieje?

Kiedy potężna moc Dark Gai została przebudzona, Eggman wykorzystał jej energię do zbudowania tego paskudnego parku rozrywki, który miał przestać funkcjonować wraz z końcem jego ambicji.

– Kto i jak postawił to miejsce znowu na nogi?

Sonic już miał wejść i się tego dowiedzieć, kiedy usłyszał nad sobą głos kobiety w dobrym humorze, który zstąpił z nad niego.

– Och, Sonic. Trafiłeś we właściwe miejsce.

Niebieski Jeż spojrzał w górę, aby zobaczyć znajomą skrzydlatą postać powoli zstępującą z nieba na tle światła księżyca.

Rouge została wysłana przez centralę, by zbadać Eggmanland, ale kiedy się tam zakradła, odkryła, że duża liczba robotów obronnych została reaktywowana. Rouge zacząła wyjaśniać sytuację.

– Więc dlaczego nie chcesz mi pomóc? Musisz użyć swoich wspaniałych nóg, aby odwrócić uwagę robotów. Podzielę się informacjami, które znajdę i będę cię wspierała. Rozumiesz?
OK, to dobrze. Miałem zamiar zrobić to sam.
– Dziękuję ci bardzo. Lubię chłopaków, którzy wiedzą, co robią. Jestem za to naprawdę wdzięczna.

Rouge zwęża oczy i przenosi wzrok z pierścieni na Sonica. Nagle w całym oświetlonym neonami Eggmanlandzie zza gigantycznego posągu Eggmana rozległy się eksplozje. Sonic zaczął niszczyć roboty Eggmana w spektakularny sposób.

– Dobra robota, Sonic! – radosny głos Rouge dobiega przez radio – Pięć eggfighterów na dachu głównego budynku, z tarczami. Gdy skończysz, kieruj się do filiżanek na godzinie 14.

Instrukcje Rouge są precyzyjne jak i pobieżne. Jeśli zauważy jakiś ważny obiekt, poinformuje Sonica, jaką trasę najlepiej obrać, a także gdzie ukrywają się wrogowie. Kiedy wszystko idzie naprawdę dobrze, praca może czasem wydawać się przykrym obowiązkiem. Sonic zaczyna się trochę nudzić, i jak gdyby czytając mu w myślach, Rouge zgadza się.

– Jestem pewien, że zgodzisz się ze mną, że to trochę głupie, ale tutaj są tylko panowie i panie pracujące w parku rozrywki w tą noc.
– Nie jestem jednak pewna, czy nazwałabym to parkiem rozrywki.

Po krótkim okresie “pracy” Sonic odczuwał pewien dyskomfort. Instrukcje Rouge były zbyt precyzyjne. Najdziwniejsze ze wszystkiego było to, że kiedy Sonic przybył, były już oznaki, że ktoś wszedł do ważnego obiektu, który Rouge miała zbadać, podczas gdy niebieski Jeż przyciągał do siebie wrogów. Nawet obiekt, który miał być pierwszym tego typu odkrytym tutaj, już miał otwarte wejście.

Doktor to trochę parówa, prawda?

Sonic rozmawia z Rouge przez komunikator, ale tak naprawdę nie spotkaliśmy się od początku misji.

– Cóż, nie ma końca podejrzeniom, które mam co do niej.

Wtedy właśnie detektor energii, który pożyczył od Tailsa, zaczął pikać. Sonic przerwał na chwilę i uśmiechnął się:

– Od jakiegoś czasu śledzę Szmaragdy Chaosu. Jestem pewien, że ucieszy Cię fakt, że nie tylko ja jestem fanem Twojej pracy.

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ

sonic.sega.jp

Serce Eggmanlandu. W centrum tegoż miejsca znajduje się jaskinia o średnicy ponad stu metrów, która została wyżłobiona głęboko w ziemi. Jest to miejsce, w którym znajduje się Świątynia Gai. Dawien dawno służyła ona do uzdrawiania planety, ale została zakopana pod Eggmanlandem, jednakże teraz leży uśpiona.

W głębi szybu wylądowała bezszelestnie jakaś postać. Rozejrzała się uważnie, a następnie powiedziała z satysfakcją:

– Huh. Wydaje się, że nie ma ani śladu po robotach, które były tu złożone.

Nietoperzyca Rouge, gdyż tak nazywa się owa tajemnicza postać.

– Jestem pewna, że Sonic jest tak daleko, jak wskazuje mój radar – powiedziała i zaczęła powoli iść – dobrze, że nasz Jeżyk jest taki dobroduszny.

Wkrótce dotarła do najgłębszej części Świątyni, wyłożonej wysokimi skalnymi filarami, gdzie znalazła błyszczący kamień, który podniosła i przycisnęła z miłością do policzka.

– W końcu cię znalazłam… mój słodki, słodki…
– Czyje co?

Pytanie dobiega zza pleców Rouge, a jej twarz automatycznie staje się poważna, kiedy wciąż przyciska kamień do swojego policzka.

– Nie wiem co robić. Nie jestem pewna, co z tym zrobić. Zła dziewczyna – pomyślała nietoperzyca.

Rouge powoli odwraca się i zaczyna się uśmiechać swoim typowym eleganckim uśmiechem. To był Sonic, który odpowiedział jej wcześniej z niezgłębionym uśmiechem na twarzy. Sonic odkrył położenie Szmaragdu Chaosu za pomocą detektora energii i czekał, aż Rouge użyje go, by je przywłaszczyć. Niebieski Jeż natomiast sprytnie zostawił swoje urządzenie lokalizacyjne na karuzeli z filiżankami.

– Więc co zamierzasz zrobić z tymi wszystkimi Szmaragdami Chaosu? – zapytał Sonic.

Rouge uśmiechnęła się do niego, nie przejmując się tym, co do niej mówi.

– Co zamierzam z tym zrobić? Zabiorę je do domu, przecież ci mówiłam.

Nie jestem pewna, co z tym jeżem teraz zrobić – pomyślała, przenosząc wzrok z pierścionka na lewej ręce na Szmaragd Chaosu na prawej.

Bum! Bum! Całe miejsce zaczął spowijać biały dym.

– Hej! To nie jest to, co powiedziałeś wcześniej! – krzyknął Sonic.

Gdy Sonic otrząsa się z dymu, Rouge jest już w powietrzu, trzymając się dużego balonu ratunkowego.

– W rzeczywistości, moje badania są już dawno zakończone. Podzielę się z tobą tymi informacjami, tak jak obiecałem, ponieważ byłeś taki pomocny. Eggmanland został reaktywowany przez siedmiokolorową spadającą gwiazdę, czyli Szmaragd Chaosu spadł tu przez przypadek. Ustalenia poszły trochę nie tak, ale i tak mamy Szmaragdy Chaosu – Rouge zaczyna mówić o kupowaniu czasu na ucieczkę – Więc. I to mnie zaczęło zastanawiać. Jeśli tak zabiorę ze sobą Szmaragdy Chaosu, to miejsce będzie spokojne i wszystko będzie w porządku.
Tak też właśnie pomyślałem – powiedział Sonic.
– To nie jest tak, że świat bardzo tego teraz potrzebuje, a Szmaragdy Chaosu nie należą do nikogo, więc według mnie to całkowicie w porządku, aby je sobie wziąć, ale…
– Ale?
– To nie jest zbyt fajne uczucie mieć picie, a potem mieć je zabrane.

Sonic w międzyczasie pojawił się tuż przed Rouge z charakterystycznym uśmiechem na twarzy.

– Co? – powiedziała zdziwiona nietoperzyca.

Sonic wykorzystał nachylenie skalnej iglicy, by wzbić się w powietrze. Ręka jeża skrzyżowała się z ręką Rouge, gdzie był jej przywłaszczony Szmaragd Chaosu.

– Ah!

Z uśmiechem na twarzy Sonic spadł na dno szybu. Rouge już miała zejść za nim na dół, gdy… Wtedy właśnie to się stało. Bum! Nagle, wszystkie światła w Eggmanlandzie zgasły, a ziemia zaczęła się intensywnie trząść. Z całego obszaru na dnie pionowej dziury, niezliczone oślepiające smugi światła wznosiły się jedna po drugiej. Światło rozprzestrzeniało się we wszystkich kierunkach i zanim Sonic wylądował, dno dołu było wypełnione oślepiającą “powodzią”. Jakby w odpowiedzi na to światło, pięć szmaragdów Chaosu Sonica również zaczęło się jarzyć.

Może to fakt, że pięć Szmaragdów Chaosu zgromadzono w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się Świątynia Gai, a może to obecność Sonica i jego związek z tym miejscem spowodowały to wydarzenia.

Rouge obserwowała z góry całe to zjawisko, a czyste piękno tej sceny zaparło jej dech w piersiach. W środku ciemności ruin, ogromne źródło światła, które wydawało się być wycięte z mroku przez kontury pionowego szybu, emitowało siedem kolorów i zwiększało swój blask. Wyglądało to jak drogocenny klejnot na delikatnej czarnej aksamitnej tkaninie.

Rouge była oślepiona jego pięknem i patrzyła na niego z podziwem. Westchnienie zadowolenia wymknęło z ust Rouge. Dla pragmatycznej nietoperzycy klejnot, którego nie może trzymać w ręku, nie ma żadnej wartości. Ale był on wskazówką do “lepszego klejnotu”, więc Rouge była bardzo zadowolona i usatysfakcjonowana z tego widoku. Wtedy nagle słyszy głos Sonica wołający spod jej stóp.

– Hej, nie idziesz go odzyskać? – krzyknął jeż, trzymając Szmaragd Chaosu w swej rękawicy.

Oczywiście Rouge nie ma zamiaru rezygnować z tego klejnotu. Dopóki jesteśmy w Eggmanlandzie, nic nie możemy na to poradzić. Oczy nietoperzycy zwęziły się w ponury uśmiech, a ona udawała, że się poddaje, czekając tak de facto na okazję do ataku.

– Nie potrzebuję tego jeżowego szmaragdu. Co ważniejsze…

Wzium!

– Tak! – powiedziała Rouge.
– Co?

Pierwotnie nienaturalnie ukształtowana pionowa dziura, nie mogła wytrzymać tego strumienia światła. Jest to doskonała okazja dla Rouge. Jeśli uderzy teraz, być może uda ci się jej zdobyć wszystkie pięć Szmaragdów Chaosu Sonica. Na szczęście tuż przed nią Sonic poślizgnął się na gigantycznym posągu Eggmana i wpadł w chmurę pyłu. Minęło kilkadziesiąt sekund, zanim jej oczy się dostosowały, aby ujrzeć, co się stało.

Dosłownie chwilę później odezwał się komunikator.

– Przepraszam, że musiałaś czekać, pani, ale muszę już iść. Przy okazji, co chciałeś powiedzieć wcześniej? – odezwał się wesoły jak zwykle Sonic.

Niebieski jeż już dawno zdążył uciec. Co więcej, jego komunikator musiał zostać porzucony daleko stąd, więc nietoperzyca zaczęła sobie zdawać sprawę, że dogonienie go nie jest już możliwe.

– Jesteś taki irytujący – odpowiedziała Rouge.

Poranek nadszedł, oświetlając powoli Eggmanland. Park rozrywki, który powitał dwóch gości i zawalił się po jednej nocy działalności, był teraz całkowicie cichy, pełnoprawna ruina, rzucała swój cień w suchym porannym słońcu. Z tym obrazem w tle, Rouge, która musiała odejść z pustymi rękami, leciała w powietrzu, przeklinając sposób, w jaki potoczyły się sprawy, ale potem zamilkła, myśląc o klejnocie światła ostatniej nocy. Jego nierealne piękno było wciąż przytłaczające.

– Cóż, będę musiała sama się o tym przekonać.

Motywacja Rouge nosi nazwę “Idealny klejnot”. W tym przypadku nie została ona zupełnie z pustymi rękami. Z tą myślą, w nieco lepszym nastroju, nietoperzyca znika w porannym słońcu.

– Zamierzam zdobyć każdy klejnot, który mogę… Jestem pewna, że będziesz zadowolony wiedząc, że wszystkie klejnoty tego świata są moje.

Tymi słowami Rouge odcięła komunikację, wypuściła balon i gniewnie wzbiła się w niebo na swych własnych skrzydłach.

Sonic, z drugiej strony, mając lekko zdziwiony wyraz twarzy, rzuca pozdrowienie na odchodne do komunikatora i odchodzi w swoją stronę.

– Na razie, Rouge. Miałem dobry dzień, prawda?

sonic.sega.jp

Źródło: sonic.sega.jp

Podziel się z innymi!
Domyślny obrazek
AniTrochęFioletowy
Mówią mi Fioletowy, a jednak AniTrochęFioletowy ¯\_(ツ)_/¯
Artykuły: 92